"Przyjrzymy się temu". Trump po ataku na lotnisko w Rijadzie
- Wśród ofiar ataku w Rijadzie było czterech obywateli Arabii Saudyjskiej oraz obywatele siedmiu innych państw.
- Część rannych przetransportowano z lotniska do szpitali drogą powietrzną.
- Linie Etihad Airways i Qatar Airways odwołały część połączeń ze stolicą Arabii Saudyjskiej.
- Pocisk spadł także w pobliżu lotniska w Dammamie na wschodzie kraju.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Ewakuacja pasażerów i wstrzymane loty
Władze poinformowały, że w ataku zginęło czterech Saudyjczyków, dwóch obywateli Bangladeszu oraz po jednym obywatelu USA, Egiptu, Jordanii, Syrii, Palestyny i Sudanu.
Wcześniej agencja AFP informowała, że część rannych przetransportowano z lotniska do szpitala drogą powietrzną. Zachodni dyplomata przekazał AFP, że w związku z dużą liczbą rannych lekarze zostali pilnie wezwani do szpitali w stolicy.
Agencja Associated Press poinformowała wcześniej, że po eksplozjach ewakuowano pasażerów i wstrzymano funkcjonowanie lotniska.
Według świadków w saudyjskiej stolicy słychać było co najmniej dwa silne wybuchy, a w kierunku międzynarodowego lotniska Króla Chalida skierowano kilkanaście karetek pogotowia. Jeden z urzędników przekazał AP, że ruch lotniczy został wstrzymany.
Linie lotnicze odwołały połączenia z Rijadem
Dane serwisu Flightradar24 wskazywały, że wszystkie samoloty zmierzające do Rijadu zostały przekierowane lub ich loty odwołano – podał Reuters. Linie Etihad Airways i Qatar Airways anulowały część połączeń ze stolicą Arabii Saudyjskiej, w niektórych przypadkach aż do poniedziałku. Władze lotniska zaapelowały do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed przyjazdem.
W sobotę wieczorem pocisk spadł również w pobliżu międzynarodowego lotniska w mieście Dammam na wschodzie Arabii Saudyjskiej – poinformowała kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja wojskowa wspierająca rząd Jemenu. Port lotniczy w Dammamie, podobnie jak lotnisko w Dżuddzie, stanowi alternatywę dla zamkniętego po ataku lotniska w Rijadzie.
Trump: Przyjrzymy się temu
Wkrótce po ataku w sobotę po południu prezydent Donald Trump oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, że rozważa, czy Stany Zjednoczone powinny przyłączyć się do saudyjskich nalotów na Huti.
- Być może. Przyjrzymy się tej sprawie - powiedział Trump w odniesieniu do ewentualnej interwencji. - Właśnie dowiedzieliśmy się o niedawnym ataku. Więc podejmiemy decyzję. Działamy bardzo szybko - dodał przed wyjazdem na wiec w Tennessee.
Kolejne ataki przypisywane rebeliantom Huti
Stołeczne lotnisko było już dwukrotnie atakowane w tym tygodniu. W poprzednich uderzeniach zginęły cztery osoby, w tym saudyjski pilot i obywatel Sudanu, a jeden z samolotów został poważnie uszkodzony. Do wcześniejszych ataków przyznali się Huti, jednak w sobotę ugrupowanie nie wydało bezpośrednio po zdarzeniu żadnego oświadczenia.
Ataki nasiliły się po rozpoczęciu na początku października ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, przeciwko Huti. Celem operacji jest odzyskanie terenów zajętych przez rebeliantów wzdłuż Morza Czerwonego, w pobliżu ważnego międzynarodowego szlaku żeglugowego przez cieśninę Bab al-Mandab.
Reuters przypomniał, że Huti ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej. W ostatnich dniach atakowane były również saudyjskie obiekty wojskowe i infrastruktura naftowa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.