The Jerusalem PostIsrael Police reject Likud claims that Arab parties 'stole' 2026 election, citing lack of evidencePunchTech leaders urge resilience as funding tightensESPNHow teams cheat, the Rodman Rule, USWNT World Cup odds and moreDaily MaverickWHAT’S COOKING: Rich, fruity Christmas cakeCNN Türk29 EKİM HAVA DURUMU İSTANBUL, İZMİR, ANKARA | Bugün Hava Nasıl Olacak? Hangi İllerde Kuvvetli Sağanak Bekleniyor?InquirerAmihan, sheer line to bring rain to parts of Luzon ThursdayESPN DeportesAmérica extiende racha sin ganar en el BanorteUOLNo Dia Nacional do Livro, lembre dez obras brasileiras indicadas pela FolhaZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCapital FMGachagua threatens nationwide IEBC protests over voter registerESPN CricinfoDelhi break record for highest total in domestic women's T20sEgypt IndependentRussia and US discussing sanctions relief for Moscow’s sovereign wealth fund, Kremlin aide says
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

Rosyjskie firmy zamawiają pracowników w Korei Północnej. „Nie uciekną”

Translate

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 29 października (06:36)

Rosja na masową skalę sprowadza pracowników z Korei Północnej, wykorzystując fikcyjne wizy studenckie – alarmuje holenderska fundacja Global Rights Compliance. Pracownicy są zmuszani do pracy w trudnych warunkach, po 12 godzin dziennie, a ich zarobki zasilają reżim w Pjongjangu.

Rosyjskie firmy zamawiają pracowników w Korei Północnej. „Nie uciekną”

Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

Niewolnicza praca dostępna online

Według najnowszego śledztwa fundacji Global Rights Compliance (GRC) w Rosji kwitnie proceder sprowadzania północnokoreańskich pracowników pod przykrywką wymiany edukacyjnej. Jak ujawnia główny śledczy GRC, Dylan Carter, „niewolnicza praca jest nie tylko traktowana jako towar, ale dostępna dla klientów za pomocą zaledwie kilku kliknięć”. W internecie otwarcie reklamowane są duże brygady pracowników z Korei Północnej, którzy formalnie mają być studentami odbywającymi praktyki.

Biznes pod ochroną państwa

Za proceder odpowiada objęty unijnymi sankcjami moskiewski biznesmen Władimir Sokołow. Jego platforma KNDR.su oferuje firmom pracowników z Korei Północnej za opłatą od 100 do 150 tys. rubli (czyli od 1240 do 1860 dolarów) za osobę. Jednak minimalne zamówienie to 50 osób. 

Brokerzy zapewniają w ogłoszeniach, że pracownicy „nie uciekną”, a firmy chcące ich zatrudnić muszą przejść inspekcję przedstawicieli ambasady Korei Północnej w Moskwie. 

Praca ponad siły, zarobki dla reżimu

Sprowadzeni do Rosji Koreańczycy pracują w bardzo trudnych warunkach – nawet 12 godzin dziennie, mając tylko dwa dni wolnego w miesiącu. Od 80 do 90 procent ich zarobków trafia bezpośrednio do reżimu w Pjongjangu. Pracownicy są zatrudniani m.in. w zakładach produkujących racje żywnościowe dla wojska oraz w firmach dostarczających produkty dla przemysłu obronnego.

Formalnie Koreańczycy figurują w dokumentach jako studenci, co pozwala omijać rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2017 roku. Zakazuje ona wydawania pozwoleń na pracę obywatelom Korei Północnej i wymagała ich repatriacji do końca 2019 roku. Tymczasem, według raportu Wielostronnego Zespołu ds. Monitorowania Sankcji, w 12 krajach świata pracuje obecnie od 35 do 101 tysięcy obywateli Korei Północnej, generując dla swojego państwa nawet 800 milionów dolarów rocznie.

Wojna, sankcje i handel ludźmi

Wymiana siły roboczej zaspokaja potrzeby obu państw. Rosja, której rynek pracy został poważnie uszczuplony przez wojnę na Ukrainie, zyskuje tanią siłę roboczą. Pjongjang natomiast wykorzystuje dewizy do finansowania swojego programu zbrojeniowego. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.