Rosyjskie firmy zamawiają pracowników w Korei Północnej. „Nie uciekną”

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 29 października (06:36)
Rosja na masową skalę sprowadza pracowników z Korei Północnej, wykorzystując fikcyjne wizy studenckie – alarmuje holenderska fundacja Global Rights Compliance. Pracownicy są zmuszani do pracy w trudnych warunkach, po 12 godzin dziennie, a ich zarobki zasilają reżim w Pjongjangu.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Niewolnicza praca dostępna online
Według najnowszego śledztwa fundacji Global Rights Compliance (GRC) w Rosji kwitnie proceder sprowadzania północnokoreańskich pracowników pod przykrywką wymiany edukacyjnej. Jak ujawnia główny śledczy GRC, Dylan Carter, „niewolnicza praca jest nie tylko traktowana jako towar, ale dostępna dla klientów za pomocą zaledwie kilku kliknięć”. W internecie otwarcie reklamowane są duże brygady pracowników z Korei Północnej, którzy formalnie mają być studentami odbywającymi praktyki.
Biznes pod ochroną państwa
Za proceder odpowiada objęty unijnymi sankcjami moskiewski biznesmen Władimir Sokołow. Jego platforma KNDR.su oferuje firmom pracowników z Korei Północnej za opłatą od 100 do 150 tys. rubli (czyli od 1240 do 1860 dolarów) za osobę. Jednak minimalne zamówienie to 50 osób.
Brokerzy zapewniają w ogłoszeniach, że pracownicy „nie uciekną”, a firmy chcące ich zatrudnić muszą przejść inspekcję przedstawicieli ambasady Korei Północnej w Moskwie.
Praca ponad siły, zarobki dla reżimu
Sprowadzeni do Rosji Koreańczycy pracują w bardzo trudnych warunkach – nawet 12 godzin dziennie, mając tylko dwa dni wolnego w miesiącu. Od 80 do 90 procent ich zarobków trafia bezpośrednio do reżimu w Pjongjangu. Pracownicy są zatrudniani m.in. w zakładach produkujących racje żywnościowe dla wojska oraz w firmach dostarczających produkty dla przemysłu obronnego.
Formalnie Koreańczycy figurują w dokumentach jako studenci, co pozwala omijać rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2017 roku. Zakazuje ona wydawania pozwoleń na pracę obywatelom Korei Północnej i wymagała ich repatriacji do końca 2019 roku. Tymczasem, według raportu Wielostronnego Zespołu ds. Monitorowania Sankcji, w 12 krajach świata pracuje obecnie od 35 do 101 tysięcy obywateli Korei Północnej, generując dla swojego państwa nawet 800 milionów dolarów rocznie.
Wojna, sankcje i handel ludźmi
Wymiana siły roboczej zaspokaja potrzeby obu państw. Rosja, której rynek pracy został poważnie uszczuplony przez wojnę na Ukrainie, zyskuje tanią siłę roboczą. Pjongjang natomiast wykorzystuje dewizy do finansowania swojego programu zbrojeniowego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.