Spektakularna akcja służb na Dolnym Śląsku. Obywatele Paragwaju i Polski zatrzymani na gorącym uczynku

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 22 października (07:38)
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach przeprowadzili spektakularną akcję, w wyniku której zlikwidowano nielegalną fabrykę papierosów na Dolnym Śląsku. Przechwycono ponad 14 milionów sztuk papierosów oraz zatrzymano 20 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Fot. CBŚP /materiały udostępnione
Cała sprawa rozpoczęła się od rutynowej kontroli ciężarówki. W naczepie pojazdu funkcjonariusze odkryli aż 9,9 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy. Dalsze działania doprowadziły śledczych do wynajmowanych hal magazynowych w powiecie wołowskim, gdzie trwała produkcja nielegalnych wyrobów tytoniowych.
Zatrzymania na gorącym uczynku
Podczas akcji policjanci zatrzymali 14 obywateli Paragwaju oraz 4 obywateli Polski, którzy zostali przyłapani na gorącym uczynku. Co więcej, w związku z wcześniejszymi ustaleniami dotyczącymi nielegalnego transportu, zatrzymano jeszcze dwie osoby. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstw skarbowych. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nich tymczasowy areszt.
Miliony papierosów i tony tytoniu
Jak poinformował rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski, podczas przeszukania hal funkcjonariusze zabezpieczyli kolejne 4,7 miliona sztuk papierosów przygotowanych do wprowadzenia do obrotu. Znaleziono również ponad 8,5 tony suszu tytoniowego, kilkadziesiąt palet półproduktów oraz kompletną linię technologiczną do produkcji i pakowania papierosów.
Łącznie, uwzględniając nielegalny transport znaleziony podczas kontroli drogowej, zabezpieczono 14,6 mln sztuk papierosów – przekazał Wrześniowski.
Ogromne straty dla Skarbu Państwa
Według ustaleń śledczych, gdyby nielegalne wyroby trafiły na rynek, Skarb Państwa mógłby stracić ponad 31 milionów złotych z tytułu niezapłaconych podatków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.