Wichury i nawałnice na Podlasiu. Wciąż nie ma prądu
Zniszczenia w miejscowości Olszynka (woj. podlaskie)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W piątek wieczorem i w nocy przez Polskę przechodziły groźne burze. Niosły ulewy i wiatr na tyle silny, że był w stanie łamać drzewa i konary. Strażacy mieli pełne ręce pracy - interweniowali w całym kraju ponad sześć i pół tysięcy razy.
Nawałnice nad Polską. Około 100 tysięcy odbiorców na Podlasiu bez prądu
Bardzo silne burze nawiedziły w piątkowy wieczór województwo podlaskie. Strażacy wyjeżdżali tam do interwencji prawie 500 razy.
Silne porywy doprowadziły na Podlasiu do rozległych przerw w dostawie prądu. Jak przekazała w sobotnie popołudnie Agnieszka Tyszkiewicz-Barejska, rzeczniczka PGE Białystok, bez energii elektrycznej pozostaje około 100 tysięcy odbiorców. Najwięcej awarii odnotowano w powiatach: sokolskim, monieckim oraz białostockim. Rzeczniczka dodała, że prace nad przywróceniem dostaw prądu będą trwać do późnych godzin nocnych.
Wiatr zerwał dach. "Moją oborę rozwaliło, dach leży"
Do groźnego zdarzenia doszło w miejscowości Olszynka, gdzie wiatr zerwał dach obory. Jej właściciel Leon Krutul opisał, jak wyglądało załamanie pogody.
- Ta nawałnica to trwała może dosłownie pięć minut albo nawet i krócej. Nadeszła taka porządna chmura, zerwał się wiatr. Najpierw zobaczyłem, że fruwają gałęzie - relacjonował pan Leon. Gdy pogoda się uspokoiła i mężczyzna wyjrzał przez okno, przekonał się, że wiatr nie tylko zrywał gałęzie.
- Moją oborę rozwaliło, dach leży - przyznał ze smutkiem. Dodał, że ostatnio tak silnej nawałnicy doświadczył wiele lat temu. Podsumował, że niedawno odnawiał budynek, ale ze względu na wiek nie ma już siły, by go odbudowywać. - Wiek chyba nie pozwala za bardzo dalej z tym walczyć - przyznał.
Zniszczona obora w miejscowości Olszynka (woj. podlaskie)
Źródło zdjęcia: TVN24
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.