Nagła śmierć wiceszefa Światowego Kongresu Ukraińców. Miał 56 lat
- Pawło Sadoha zmarł nagle w niedzielę. Do tej pory nie podano do publicznej wiadomości szczegółów dotyczących okoliczności jego zgonu.
- W Portugalii aktywista koordynował pomoc dla uchodźców wojennych oraz nagłaśniał aktywność domniemanych rosyjskich szpiegów.
- Działacz budził kontrowersje z powodu powiązań ze skrajną prawicą oraz otwartej sympatii dla Stepana Bandery.
Informację o nagłej śmierci 56-latka potwierdziła w poniedziałek placówka dyplomatyczna Ukrainy w Lizbonie. Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, lider diaspory zmarł w niedzielę. Tego samego dnia, w poniedziałek, w kilku kościołach katolickich w aglomeracji Lizbony odbyły się msze w jego intencji.
Sadoha był postacią dobrze znaną portugalskiej opinii publicznej. Regularnie inicjował protesty przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę i zajmował się koordynowaniem wsparcia dla uchodźców wojennych szukających schronienia na Półwyspie Iberyjskim.
Aktywista nagłaśniał również przypadki podszywania się domniemanych rosyjskich szpiegów pod urzędników portugalskiej administracji, co miało na celu wyłudzanie poufnych danych obywateli Ukrainy.
Sadoha nie unikał krytyki polityków. Wytykał portugalskim decydentom zbyt małe zaangażowanie w pomoc ukraińskim ofiarom wojny, a jedną z jego ostatnich głośnych akcji było potępienie sierpniowej podróży do Rosji portugalskiego deputowanego Partii Socjalistycznej Jose Carlosa Barbosy,.
Kontrowersje wokół poglądów
Działalność zastępcy przewodniczącego Światowego Kongresu Ukraińców spotykała się także z krytyką ze strony części portugalskich komentatorów. Zarzucano mu powiązania ze skrajnie prawicowym Ogólnoukraińskim Zjednoczeniem "Swoboda", ugrupowaniem założonym w 1991 roku we Lwowie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.