Polska grozi zablokowaniem unijnego budżetu. "Jesteśmy na nie. Kropka"
Irlandzka prezydencja zaproponowała zmniejszenie unijnego budżetu na lata 2028-2034 o 8 proc., czyli o 141 mld euro, w porównaniu z projektem Komisji Europejskiej — wynika z dokumentu przedstawionego w sobotę. Budżet miałby wynieść 1,62 bln euro. Największe cięcia dotyczyłyby wydatków na konkurencyjność i bezpieczeństwo.
Jaka jest propozycja Komisji Europejskiej w sprawie ETS?
KE chce, aby 30 proc. pieniędzy ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2, które dziś trafiają do państw członkowskich, zasilało wspólną kasę UE. Takie rozwiązanie przyniosłoby średnio 9,6 mld euro rocznie do budżetu UE w latach 2028-2034. Z wyliczeń RMF FM wynika, że gdyby takie przepisy weszły w życie, to Polska wpłacałaby około 1,14 mld euro rocznie.
Jakie jest stanowisko Polski?
— Jesteśmy na nie. Kropka — powiedział w rozmowie z RMF FM jeden z polskich dyplomatów wysokiej rangi. — Jeżeli w Brukseli nie rozumieją jeszcze naszego sprzeciwu, to mogą się zdziwić, gdy zablokujemy budżet — dodał inny rozmówca stacji z rządu.
Polska nie chce, aby miliardy, które do tej pory pozostawały w kraju, teraz trafiały do unijnej kasy. System ETS jest krytykowany, gdyż wpływa na cenę prądu. Szacuje się, że koszty związane z tym rozwiązaniem to około 16 proc. ceny prądu na fakturze.
Jaka może być rola Karola Nawrockiego?
Decyzja o tym, że UE miałaby własne zasoby w budżecie, wymaga jednomyślności państw członkowskich. Wszystkie kraje muszą to także zatwierdzić zgodnie ze swoimi procedurami. W Polsce potrzebna byłaby do tego tzw. duża ratyfikacja, czyli zatwierdzenie ustawy w tej sprawie przez Sejm i Senat, a następnie jej podpisanie przez prezydenta.
Karol Nawrocki jest przeciwnikiem systemu ETS. Chciałby, aby Unia Europejska odeszła od niego, gdyż jego zdaniem jest przyczyną wysokich rachunków za prąd i wycofywania się przemysłu z Europy. Trudno więc sobie wyobrazić, aby prezydent podpisał ustawę, która oddawałaby pieniądze z tego systemu do europejskiego budżetu.
Czytaj nas częściej w Google
Zobacz również:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.