Mieszkańcy Częstochowy odwołali w referendum prezydenta i radę miasta
Prezydent Częstochowy zatrzymany. Relacja reportera TVN24
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Jak poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie, próg frekwencyjny udało się przekroczyć w przypadku głosowania o odwołanie prezydenta, jak i rady miasta. Próg frekwencyjny w przypadku pytania o prezydenta wynosił 46 625 głosów, a udział wzięły 51 863 osoby. 97 procent głosujących opowiedziało się za odwołaniem prezydenta.
Odwołano również radę miasta. W tej sprawie wypowiedziały się w niedzielę 51 844 osoby (96,2 procent było za odwołaniem rady) przy progu ważności referendum 48 754 głosujących.
Krzysztof Matyjaszczyk
Źródło zdjęcia: PAP
Oznacza to, że do czasu wyłonienia prezydenta i rady miasta w przedterminowych wyborach władzę w mieście będzie sprawował komisarz.
Prokuratorskie zarzuty dla prezydenta Częstochowy
Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk od ośmiu miesięcy nie mógł pełnić swej funkcji, wchodzić do urzędu miasta ani kontaktować się z pracownikami. Są to prokuratorskie sankcje w związku z zarzutami korupcyjnymi. Jego obowiązki wykonywał pierwszy zastępca Zdzisław Wolski.
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezydenta Częstochowy 25 lutego tego roku. Prokuratura przedstawiła mu zarzut przyjęcia co najmniej 40 tysięcy złotych w zamian za zmiany w budżecie miasta pozwalające na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców oraz przyjęcia od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tysięcy złotych.
W tym samym śledztwie zarzuty usłyszało ponad 20 osób. Jako pierwszego zatrzymano i aresztowano w październiku 2024 roku wicemarszałka województwa śląskiego Bartłomieja Sabata z KO - także w związku z jego wcześniejszą funkcją wiceprezydenta Częstochowy. Zarzuty ma między innymi kilku przedsiębiorców i dwóch radnych (z Lewicy i KO).
Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że jest niewinny i padł ofiarą pomówień. Zgodził się na podawanie swojego nazwiska. Prezydentem Częstochowy został w 2010 roku, wcześniej był posłem.
Inicjatorzy referendum mówili o nepotyzmie, zadłużeniu i braku inwestycji
Inicjatorzy referendum stawiali też prezydentowi zarzut nepotyzmu w urzędzie miasta i spółkach komunalnych. Wskazywali między innymi, że partnerka Krzysztofa Matyjaszczyka (obecnie żona) stanęła na czele utworzonego Biura Ładu Korporacyjnego (kilka tygodni temu p.o. prezydenta je zlikwidował). Mówili też o zadłużeniu Częstochowy, braku kluczowych inwestycji.
W kampanii przedreferendalnej władze miasta podkreślały, że zadłużenie Częstochowy w stosunku do wysokości budżetu jest mniejsze niż w wielu dużych miastach. Skupiły się na pokazywaniu, jak rozwinęła się Częstochowa nie tylko w tej, ale i w poprzednich kadencjach.
Miastem rządziła koalicja Nowej Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.