Prezydent Częstochowy odwołany. Jest stanowczy głos z Konfederacji
- W referendum w Częstochowie odwołano prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i radę miasta.
- 97 proc. głosujących opowiedziało się za odwołaniem Krzysztofa Matyjaszczyka.
- Krzysztof Bosak wskazał, kogo chętnie widziałby w roli przyszłego prezydenta Częstochowy.
Do decyzji mieszkańców Częstochowy odniósł się Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji, który był gościem Marcina Fijołka w programie "Grafitti" w Polsacie News, z uśmiechem na twarzy przyjął informację o odwołaniu Matyjaszczyka.
- Myślę, że to są ozdrowieńcze procesy na poziomie polityki lokalnej. Decydenci się rozzuchwalili, bo są przyzwyczajeni, że nic im nie grozi. Teraz społeczności lokalne pokazują, że jak ktoś za bardzo idzie w korupcję zamiast dbać o mieszkańców, to jednak ten bat w postaci referendum odwoławczego nad nim wisi - powiedział Bosak.
Bosak o kandydacie Konfederacji
Wicemarszałek Sejmu został zapytany o to, czy Konfederacja wystawi swojego kandydata w przedterminowych wyborach na prezydenta Częstochowy. - Jeszcze nie ma decyzji, czy w ogóle będziemy kogoś wystawiać i kto to dokładnie będzie. Uważam, że kandydatów trzeba bardzo starannie dobierać. Nie wykluczam, że będziemy kogoś wystawiać jako Konfederacja, ale nie wykluczam też poparcia jakiegoś kandydata obywatelskiego - dodał.
Bosak wskazał, kto jego zdaniem mógłby być odpowiednim kandydatem. - Być może jakiś doświadczony samorządowiec czy jakiś człowiek, który pełnił kierownicze funkcje i w tej chwili jest poza życiem publicznym i zechce wejść. Uważam, że potrzebujemy więcej ludzi spoza polityki. Może ktoś, kto jest emerytowanym prezesem dużej firmy, chciałby wejść do życia lokalnie - zastanawiał się przedstawiciel Konfederacji.
Polityk wyraził także nadzieję, że wyniki referendów z Częstochowy, ale także i Krakowa, gdzie odwołany został Aleksander Miszalski, przełożą się na przyszłoroczne wybory parlamentarne. - Uważam, że jest nam to potrzebne, bo gorszego rządu niż ten to chyba od lat 90. nie było - podsumował Bosak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.