TK może orzec ws. prezydenta? "Konstytucja przewiduje taki mechanizm"
Czy Trybunał Konstytucyjny może orzec czasową niemożność sprawowania urzędu przez prezydenta Karola Nawrockiego? Mecenas Ryszard Kalisz, były szef MSWiA i członek PKW stwierdził, że taki mechanizm przewiduje art. 131 konstytucji, a z odpowiednim wnioskiem może wystąpić marszałek Sejmu. Wskazał też działania prezydenta, które - jego zdaniem - mogłyby zostać poddane analizie prawnej.
Trybunał może zdecydować o przerwie w sprawowaniu urzędu
Punktem wyjścia była przytoczona przez prowadzącego program Pawła Pawłowskiejgo wypowiedź sędzi TK Anny Korwin-Piotrowskiej, która nie odrzuciła jednoznacznie teorii dotyczącej orzeczenia przez Trybunał możliwej przerwy w sprawowaniu urzędu przez prezydenta Nawrockiego.
- Jeżeli prezydent ma przejściowo niemożność wykonywania swoich funkcji, to wtedy stwierdza to Trybunał Konstytucyjny. Marszałek Sejmu może z takim wnioskiem wystąpić - wyjaśnił były szef MSWiA i przedstawiciel prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, która pracowała nad zapisami obecnie obowiązującej konstytucji.
Jak dodał, po orzeczeniu TK obowiązki głowy państwa przejąłby czasowo marszałek Sejmu. - Jeśli Trybunał Konstytucyjny to stwierdzi, marszałek Sejmu zastępuje prezydenta w tych wszystkich czynnościach przez pewien czas, który wskaże Trybunał - argumentował.
Prawnik zastrzegł jednocześnie, że samo przywoływanie tej procedury nie oznacza nawoływania do jej zastosowania. - Z mojej strony jest to czysta relacja przepisów konstytucji i pewnej normy prawnej, która została ustanowiona na czas, kiedy taki stan faktyczny by wystąpił - podkreślił.
Ambasadorowie, generałowie i prezydenckie weta
Mecenas wskazał, że ewentualne postępowanie przed TK wymagałoby przedstawienia dowodów, ustalenia stanu faktycznego oraz dokonania wykładni prawa. Wśród kwestii mogących podlegać analizie wymienił m.in. nominacje ambasadorskie.
- Pytanie, czy to obniża pozycję Polski za granicą, czy nie? Pytanie jest, czy pan prezydent ma obowiązek nominacji ambasadorów i czy to, że chce rozmawiać tylko z premierem, jest zgodne z konstytucją, kiedy tam jest przepis, że w zakresie polityki zagranicznej głowa państwa współpracuje z właściwym ministrem, itd. - mówił prawnik.
Zauważył, że dotyczy to również nominacji generalskich, czy wet prezydenta.
"Prezydent nie jest strażnikiem konstytucji"
Gość programu "Newsroom WP" zakwestionował również określanie prezydenta przez jego współpracowników mianem "strażnika konstytucji". - To jest nieprawda. Artykuł 126 stanowi, że prezydent czuwa nad przestrzeganiem konstytucji, a to jest zupełnie co innego - ocenił.
- Prezydent nie ma prawa rozstrzygać, co jest zgodne z konstytucją, a co nie. Ma prawo uruchomić środki prawne, które mu przysługują, przykładowo wniosek do Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził.
- My jesteśmy zalewani różnego rodzaju takimi, nie do końca zgodnymi z prawdą, analizami, które nie oddają tego, co jest zapisane w konstytucji: norm prawnych, wartości, które z tej konstytucji wynikają - ocenił mec. Ryszard Kalisz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.