The Jerusalem PostSwiss voters reject tighter neutrality rules that would have curbed NATO cooperationESPN DeportesGil Mora cumple el deseo de Javier Aguirre en debut de Rafa MárquezESPNCoughlin first in LPGA history to open round with 9 straight birdiesInquirerTyphoon Queenie exits PARPunchPolice arrest two over kidnapping of 38-year-old man in OyoRTP DesportoPiloto italiano Nicolò Bulega conquista título mundial de SuperbikesDaily MaverickOWN GOAL: Manchester City’s future in the air after reports of Premier League guilty verdictColliderGuy Ritchie's Fantasy Epic That Bombed at the Box Office Officially Finds Retribution on Free StreamingSRF NewsAbstimmung Kanton Graubünden – Nein zum Stimmrechtsalter 16: «Eine verpasste Chance» für Junge20 MinutenVerletzte sich Mbappé wegen On-Schuhen? Widerspruch grossThe Hollywood ReporterAnna Kendrick Is “Over the Moon” About Directing ‘The Seven Husbands of Evelyn Hugo’Observador DesportoAbusos sexuais na Igreja. Associações acompanham Papa
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 27, 2026

Autentyczny głos Kościoła. Takiego potrzebujemy [OPINIA]

Translate

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Już sam obraz rodzi ogromne emocje. To pierwsza msza w otwartym po zabójstwie i zamachu opactwie; jeden z rannych w ataku ksiądz staje przed ludźmi, głowę ma zabandażowaną, a w twarzy wyraźne ślady przemocy, co w połączeniu ze słowami jego kazania robi gigantyczne wrażenie. To była homilia prawdziwie ewangeliczna, przepełniona mocą, ale i niezwykle mądra politycznie i moralnie. Homilia, której naprawdę nie tylko wierni w Jarosławiu, ale wielu Polaków – nie tylko wierzących – potrzebowało, na którą wielu czekało. Te słowa pokazują, czym jest, a może dokładniej, czym powinien zawsze być Kościół, czyli głosem przebaczenia, pojednania, solidarności.

Ksiądz ze śladami przemocy mówił niezmiernie mocno o przebaczeniu. – Z tego miejsca jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy! – mówił. – I prosimy o modlitwę za nas. Za księdza Stanisława, o spokój jego duszy, o zdrowie dla księdza Marka, który ciągle walczy o życie w szpitalu, oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do pełni swoich obowiązków i mógł tutaj dalej wam służyć. Ale w sposób szczególny proszę was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego – dodawał. – Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna. Bo nieważne, co się wydarzyło. Zło, które się wydarzyło tutaj, w naszym opactwie, my musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem. Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło – dodawał ksiądz.

Ważny apel księdza. "Chcę, abyście nie winili narodu"

A potem przeszedł do słów istotnych już nie tylko w wymiarze jednostkowym, ale i społecznym. – I z tego miejsca też chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego pochodził oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek, zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny. Nie dokonali tego inni ludzie. To była jedna, jedyna osoba. Dlatego proszę was, abyście nie odpowiadali złem za zło, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską. Proszę was o szacunek dla ludzi, którzy żyją w naszym opactwie, w naszym mieście, w naszym województwie i w naszym kraju. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali jako dwa bratnie narody – podkreślał duchowny.

W tym kazaniu niezwykle istotny był także wielki apel o pomoc dla innych. – Uczymy tutaj, aby być uczniem Jezusa Chrystusa. Uczniem, który kocha, który wspiera, który troszczy się o innych. Więc bracia, drogie siostry i wszyscy Wy, którzy to słyszycie, bądźmy uczniami Chrystusa, uczniami, którzy miłością, troską, szacunkiem, pomocą, życzliwością, pomagają innym. Nieważne, kim są, z jakiego narodu pochodzą, jakiej są religii, jakiego koloru skóry, ale są ludźmi. Mają swoją godność i my nie pozbawiajmy nikogo godności. Dlatego proszę Was, módlmy się za siebie nawzajem. Troszczmy się o siebie i kochajmy wszystkich tych, których spotkamy na drodze naszego życia. A kiedy będziemy widzieli nieprawość, kiedy będziemy widzieli, że ktoś kogoś prześladuje, nie pozostańmy cicho, ale upomnijmy, bo każdy ma się u nas czuć jak w domu. Nie tylko w naszym opactwie, ale w całym naszym narodzie – zakończył swoje kazanie.

Autentyczne nauczanie Kościoła

Ten głos, te słowa to mocne przypomnienie, czym jest społeczny i polityczny wymiar Ewangelii, bo ta homilia, choć przecież nie była polemiką z nikim, musi odbić się szerokim echem. Ksiądz, ofiara, nie mówił, jak niektórzy politycy czy komentatorzy, o terrorystach, nie sugerował konieczności zemsty czy deportacji, nie wzywał do zakazu wjazdu ani nawet nie oskarżał narodu czy polskich władz; on mówił nie tylko, że sam wybacza, ale też o tym, że nie wolno oskarżać całych narodów, że trzeba się troszczyć o przybyszów, że trzeba pomagać. I to jest właśnie chrześcijaństwo, to jest autentyczne nauczanie Kościoła. Nie zawsze jest ono słyszane, ale dobrze, że tym razem te słowa padły.

Warto też dodać, że choć słowa księdza Adriana są najmocniejsze symbolicznie, to nie są to jedyne ważne i potrzebne w tej sytuacji słowa ludzi Kościoła. Już w pierwszych godzinach po ataku w Jarosławiu metropolita przemyski, arcybiskup Adam Szal, wystosował apel o jedność i solidarność. "Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści" – napisał metropolita przemyski, a za nim podobny apel wystosował Prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak.

"Pragnę również powtórzyć za Księdzem Arcybiskupem pilną prośbę, aby ten przestępczy akt konkretnego człowieka nie zrodził w naszych sercach nienawiści i niechęci wobec naszych sióstr i braci z Ukrainy. Pomimo gniewu i bólu, jaki odczuwamy, niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści. Bądźmy za siebie nawzajem odpowiedzialni, bądźmy solidarni i budujmy jedność, bo jest ona szczególnie potrzebna właśnie tam, gdzie dzieje się zło i niesprawiedliwość".

Analogiczny przekaz padł także z ust wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Kupnego. "Nie pozwólmy, by ból przerodził się w nienawiść i wrogie nastroje. Jako chrześcijanie zwróćmy się w tych chwilach do Jezusa" – napisał na portalu X metropolita wrocławski.

"Nie da się pogodzić nienawiści do obcokrajowców z chrześcijaństwem"

Mocnym podsumowaniem, ukonkretnieniem tych wypowiedzi były zaś słowa biskupa Krzysztofa Zadarko, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców. – Każdy wierzący katolik wie, że mamy do czynienia z wielką tragedią, nie znamy wszystkich szczegółów, ale przenoszenie odpowiedzialności za ten czyn z jednego człowieka na całe społeczeństwo, całą grupę etniczną czy narodowościową jest nadużyciem i kryminalnym przestępstwem – mówił biskup, odnosząc się do wydarzeń z Jarosławia. Mocno podkreślił także, że nie da się pogodzić nienawiści do obcokrajowców z chrześcijaństwem.

Istotnym podsumowaniem zaś jego przesłania był Komunikat Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców z okazji 112. Dnia Migranta i Uchodźcy w Kościele w obliczu narastającej atmosfery niechęci względem przybyszów. "Stanowczo przypominamy, że każdy akt wrogości wobec obcokrajowca, pochodzącego z Ukrainy czy jakiegokolwiek innego kraju, jest poważnym naruszeniem podstawowych zasad religii chrześcijańskiej. Dotyczy to także ataków słownych, znieważających wypowiedzi w codziennych kontaktach. Promowanie tego rodzaju treści jest nie do pogodzenia z chrześcijańską postawą, która obliguje nas do budowania kultury spotkania, a nie wrogości" – napisali autorzy komunikatu.

Reakcja, tym razem niemal zgodna, biskupów, wspaniałe kazanie księdza z Jarosławia, to wszystko pokazuje, jak odmienna jest autentycznie chrześcijańska narracja od tego, co jest nam niekiedy prezentowane przez część odwołujących się do chrześcijaństwa polityków. Te słowa przypominają również, jak bardzo – jako społeczeństwo – potrzebujemy jasnego świadectwa Ewangelii i jak wyzwalające dla Kościoła jest, gdy zaczyna to głosić. I wreszcie to wspaniały przykład tego, że odwaga w głoszeniu rzeczy niepopularnych służy Kościołowi, a nie mu szkodzi.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.