Sikorski do Ławrowa: powiedz swojemu szefowi, że już wystarczy
Wystąpienie szefa MSZ Radosława Sikorskiego na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Przedstawicielom Federacji Rosyjskiej mam do powiedzenia: próbujecie podbić Donbas od ponad 12 lat, a Kijów - od ponad czterech. Powstrzymała was bohaterska Ukraina, kraj, który generuje jedną dziesiątą PKB Rosji, ale Polska ma prawie połowę waszego PKB. Europa ma 10 razy więcej PKB niż wasz. NATO ma 25 razy więcej PKB niż wasz. Możecie nadal zabić wielu ludzi, ale nie możecie wygrać - powiedział Sikorski.
Sikorski apeluje do szefa dyplomacji Rosji
Szef resortu spraw zagranicznych Polski wezwał Rosję, by przerwała swoją imperialną wojnę i nie narażała Europy i świata na niebezpieczeństwo.
- Przestańcie niszczyć przyszłość Rosji, Siergieju. Wiem, że słuchasz. Powiedz swojemu szefowi, że już wystarczy - zaapelował do szefa rosyjskiego MSZ, który wcześniej wyszedł z sali.
Na forum ONZ o rosyjskiej agresji
Wicepremier wspominał ostatnie rosyjskie ataki na ukraińsko-polskim pograniczu, akty sabotażu, oceniając, że Rosja eskaluje, bo "panikuje z powodu tego, że po czterech latach bezsensownej wojny kolonialnej Władimir Putin niczego nie osiągnął".
Sikorski w trakcie swojego wystąpienia prostował wypowiedzi Ławrowa. Rosjanin odnosił się do protestów Euromajdanu w Ukrainie w 2014 r. i roli ówczesnego prezydenta Wiktora Janukowycza. Polski dyplomata zaznaczył, że wbrew temu, co mówił Ławrow, Janukowycz nie był ofiarą puczu, lecz został pozbawiony władzy przez "demokratycznie wybrany parlament Ukrainy, w tym przez jego własną Partię Regionów, ponieważ dokonał masakry, w której zginęło 100 lub więcej ukraińskich cywilów".
Szef polskiej dyplomacji był jednym z kilkunastu przywódców i szefów dyplomacji, którzy wzięli udział w środowej debacie, zorganizowanej przez Francję, sprawującą przewodnictwo w Radzie. W wystąpieniu rozpoczynającym debatę szef dyplomacji francuskiej Jean-Noel Barrot oskarżył przywódcę Rosji o ataki na państwa europejskie, ale zaznaczył, że cenę za wojnę płaci też sama Rosja.
- Kto płaci cenę za to szaleństwo? (...) sama Rosja, unicestwiona, zrujnowana, izolowana z powodu wojny, której pragnął tylko jeden człowiek (...) - powiedział minister. - Upór jednego człowieka skazał już na śmierć 500 tysięcy Rosjan, którzy nie mieli nic do powiedzenia w tej sprawie. Zginęli na wojnie, która nie jest ich, w kraju, który nie jest ich - zaznaczył Francuz.
Z kolei ambasador USA Mike Waltz podkreślił, że prezydent Donald Trump nie dąży do zwycięstwa żadnej ze stron, bo "wszystkie strony przegrywają". Potępił jednocześnie rosyjskie próby rozszerzenia wojny.
- Mamy teraz naruszenia przestrzeni powietrznej, w tym przestrzeni powietrznej NATO, stwarzające ryzyko, którego nikt tu nie lekceważy. Chcę jasno powiedzieć, że potępiamy, najostrzej, wszelkie próby rozszerzenia wojny - powiedział Waltz.
Ambasador podkreślił, że istnieją obszary porozumienia, zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego i z takim przesłaniem USA zwracają się do Ukrainy i Rosji.
Mimo to szef rosyjskiego MSZ zapowiedział, że Rosja nie zamierza przerywać swojej "specjalnej operacji wojskowej", oskarżając jednocześnie Europę o sabotowanie procesu pokojowego i "pogrzebania" rzekomego porozumienia między Trumpem i Putinem ze spotkania w sierpniu 2025 roku na Alasce.
Szef MSZ Ukrainy: wojna Rosji z Europą nie jest już hybrydowa
Wcześniej w trakcie debaty na forum Rady Bezpieczeństwa wypowiadał się szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Skrytykował on stanowisko niektórych europejskich polityków, którzy próbują dystansować się od wojny w Ukrainie. Podkreślił przy tym, że Europa jest obecnie w stałym niebezpieczeństwie ze strony rosyjskich ataków.
- Nawet w Europie niektórzy politycy wciąż twierdzą, że to nie ich wojna. Muszą być ślepi. Rosja już toczy wojnę z Europą: podpalenia, zabójstwa, cyberataki, dezinformacja, ingerencja w wybory, wykorzystywanie energii, żywności i imigrantów jako broni, drony i rakiety przekraczające przestrzeń powietrzną NATO - wymieniał minister. - To nie jest hybrydowe. Porzućcie to słowo. Wojna Rosji z Europą nie jest już hybrydowa - podkreślił.
Oznajmił, że Rosja nie jest już "globalnym mocarstwem", lecz "globalnym problemem", na który potrzebne jest globalne rozwiązanie.
Sybiha zwrócił też uwagę na sytuację w miejscowości Oleszki, gdzie miejscowa ludność pod rosyjską okupacją nie ma dostępu do żywności i leków, przywołując przykład wielkiego głodu w Ukrainie w latach 30. XX wieku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.