Bosak zaskakuje ws. Berka. "Prezydent powinien przyjąć ślubowanie"
Krzysztof Bosak został w środę zapytany w Porannej rozmowie w RMF FM o przyszłość Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
- Zgodnie z konstytucją prezydent powinien przyjąć ślubowanie - stwierdził wicemarszałek Sejmu. Zaznaczył jednak, że biorąc pod uwagę wcześniejsze decyzje Karola Nawrockiego, spodziewa się innego scenariusza.
Nawrocki i Berek. Bosak: Prezydent powinien przyjąć ślubowanie
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, podczas gdy wymagane było 219 głosów. Kontrkandydat Berka, zgłoszony przez PiS Artur Kotowski, otrzymał 184 głosy.
Berek czeka obecnie na przyjęcie ślubowania przez prezydenta. Karol Nawrocki wcześniej nie odebrał ślubowania od czworga spośród sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm w marcu. W kwietniu Nawrocki przekonywał jednak, że nigdy nie zadeklarował, iż nie przyjmie ich ślubowania.
ZOBACZ: Były prezes TK uderza w Nawrockiego. "Uzurpuje sobie prawo, którego nie ma"
Sam Berek mówił niedawno, że zamierza oczekiwać na rozwój sytuacji i na działania zgodne z obowiązującymi przepisami.
- Patrząc na dotychczasowe decyzje prezydenta, można się spodziewać, że tego ślubowania nie przyjmie - mówił Bosak.
Bosak głosował przeciw Berkowi. "Droga z rządu prosto do TK"
Choć Bosak uważa, że prezydent powinien przyjąć ślubowanie Berka, sam nie poparł jego kandydatury w Sejmie.
- My w Sejmie jesteśmy od tego, żeby te rzeczy ocenić. Ja głosowałem przeciwko. Uważam, że droga z rządu prosto do TK nie jest właściwa - powiedział lider Konfederacji.
ZOBACZ: Czarzasty odpowiada Nawrockiemu. "Musi pan się przyzwyczaić"
Jak zaznaczył, obecne przepisy takiej drogi jednak nie zakazują.
- Tak mamy napisane prawo, że tego nie zakazuje. Jest to coś, co połączyło PiS i Platformę. Te partie, mimo że potrafią się strasznie ze sobą kłócić, to jeżeli chodzi o praktykę rządzenia, robią bardzo podobne rzeczy - stwierdził Bosak.
Marsz Niepodległości we Lwowie. Bosak: Pomysł kuriozalny
Podczas rozmowy pojawił się również temat pomysłu organizacji polskiego Marszu Niepodległości we Lwowie, o który zabiega grupa 21 posłów prawicy, w tym parlamentarzyści Konfederacji. W tej sprawie skierowano interpelację do premiera Donalda Tuska.
Bosak zdystansował się jednak od inicjatywy. Przyznał, że gdy o niej usłyszał, potrzebował chwili, by zrozumieć jej założenia. Ostatecznie ocenił, że należy traktować ją jako "happening", a sam pomysł określił jako "niepotrzebny" i "dość kuriozalny".
ZOBACZ: Kancelaria Sejmu odpowiada Nawrockiemu. "Nie ma oparcia w przepisach"
Według lidera Konfederacji, jeśli intencją organizatorów ma być stworzenie odpowiednika ukraińskich obchodów organizowanych w Warszawie, wydarzenie powinno odbyć się raczej w Kijowie, a inicjatywa powinna być kierowana do ukraińskich instytucji.
- Niech posłowie, którzy wymyślili ten pomysł, go promują, tłumaczą. Ja mam poważniejsze sprawy - podsumował Bosak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.