Podatek od nieruchomości. Zbliża się termin trzeciej raty. Spóźnienie może słono kosztować
Do 15 września wszyscy zobowiązani powinni wpłacić trzecią z czterech rocznych rat podatku od nieruchomości. Pozostałe terminy przypadają na 15 marca, 15 maja oraz 15 listopada. Informacje o wysokości należności i numerze konta, na które trzeba ją przelać, trafiają do podatników w tzw. nakazie płatniczym, dostarczanym przez urząd miasta, gminy lub sołtysa.
Podatek od nieruchomości. Kto musi go zapłacić?
Czytaj nas częściej w Google
Obowiązek uregulowania daniny nie dotyczy wyłącznie właścicieli mieszkań i domów. Podatek muszą odprowadzać także użytkownicy wieczyści, osoby korzystające z majątku publicznego oraz posiadacze samoistni, czyli ci, którzy faktycznie użytkują nieruchomość tak, jak właściciel. Opodatkowaniu podlegają grunty — z wyłączeniem rolnych i leśnych — budynki, a także wyodrębnione lokale mieszkalne i lokale użytkowe.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wysokość stawek w 2026 r.
Konkretną wysokość podatku od nieruchomości ustala każda gmina, natomiast górne limity stawek wyznacza Ministerstwo Finansów. W 2026 r. maksymalna stawka dla budynków mieszkalnych wynosi 1,25 zł za m kw., a dla nieruchomości wykorzystywanych w działalności gospodarczej — 35,53 zł za m kw. W przypadku budowli podatek odpowiada 2 proc. ich wartości. Należność można uregulować np. w kasie urzędu, przelewem bankowym, a w niektórych miejscowościach również u inkasenta, którym najczęściej jest sołtys.
Kara za niezapłacony podatek od nieruchomości. Może sięgnąć 64 tys. zł
Spóźnienie z wpłatą skutkuje naliczeniem odsetek, jednak znacznie poważniejsze konsekwencje grożą osobom, które celowo unikają opodatkowania, nie ujawniają nieruchomości, które posiadają lub nie składają wymaganych dokumentów. Kodeks karny skarbowy przewiduje w takich sytuacjach grzywnę sięgającą nawet 720 stawek dziennych, która w 2026 r. może wynieść maksymalnie 64 080 zł, a w najcięższych przypadkach sąd ma prawo orzec również karę pozbawienia wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.