Policja nie ukarała córki byłego prezydenta. "Zdecydowaliśmy się zakończyć sprawę pouczeniem"
Jak informują media, córka byłego prezydenta RP - Andrzeja Dudy - miała kolizję drogową w niedzielę wieczorem. Podczas ulewy straciła panowanie nad osobowym samochodem marki Jaguar i na wysokości stacji paliw marki Shell w okolicach Kielc uderzyła nim w bariery energochłonne otaczające jezdnię ekspresówki.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
– My oczywiście absolutnie nie możemy potwierdzić, że mówimy o pani Dudzie – mówi w rozmowie z WP podkom. Perkowska-Kiepas. - Zdarzenie na trasie ekspresowej dotyczyło 31-letniej kobiety i to jedyne jej dane, jakie możemy podać. Mam informacje od wydziału ruchu drogowego, że kierująca po spowodowaniu kolizji została jedynie pouczona. Odstąpiono od nałożenia na nią mandatu. W chwili zdarzenia jechała ona sama, w prowadzonym przez nią samochodzie nie było innych osób.
Co się wydarzyło na trasie S7?
Do zdarzenia doszło 20 września ok. godz. 21 w miejscowości Szewce pod Kielcami. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jadący S7 Jaguar wypadł z drogi i z impetem wbił się w bariery energochłonne na trasie.
Przyczyny utraty panowania nad pojazdem nie zostały jeszcze jednoznacznie ustalone. Cytowany przez "Fakt" podkomisarz Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego KWP w Kielcach zwrócił jednak uwagę na warunki atmosferyczne: - Był silny opad deszczu - zauważył.
Policja oficjalnie nie ujawnia personaliów uczestników zdarzeń drogowych. Rzecznik komendy potwierdził jedynie, że autem kierowała 31-letnia kobieta. W momencie przybycia patrolu i zespołu ratownictwa medycznego kobieta była przytomna. Ratownicy zabrali ją do szpitala na szczegółowe badania. Jak wskazała policja, życiu i zdrowiu kierującej Jaguarem nic nie zagraża.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.