Wygrała wybory, rezygnuje z misji utworzenia rządu
Lewica wygrywa wybory w Szwecji
Źródło wideo: KONKRET24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JONAS EKSTROMER
Powód rezygnacji z misji utworzenia rządu to zachowanie potencjalnego koalicjanta, skrajnej Partii Lewicy, która zapowiedziała poparcie kandydata centroprawicy na przewodniczącego parlamentu. - Powstał nowy układ w parlamencie, to logiczne, że skoro ugrupowania porozumiały się w sprawie wyboru przewodniczącego, to teraz powinny spróbować dalszych działań w kwestii rządu - poinformowała Andersson na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
Magdalena Andersson podczas konferencji prasowej w parlamencie, 28 września 2026 r.
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JONAS EKSTROMER
Wygrali wybory, nie utworzą rządu
W wyborach 13 września blok ugrupowań opozycyjnych: Partia Robotnicza-Socjaldemokraci, Partia Lewicy, Partia Centrum oraz Partia Ochrony Środowiska - Zieloni otrzymały łącznie 176 mandatów, czyli niewielką większość. Z kolei rządzące do tej pory partie centroprawicowe: Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci, Liberałowie oraz skrajnie prawicowi Szwedzcy Demokraci, zdobyli 173 mandaty. Szwedzki jednoizbowy parlament, Riksdag, liczy 349 miejsc.
W związku z takim rozkładem głosów zadanie utworzenia rządu 18 września otrzymała Andersson. Zdaniem liderki socjaldemokratów naturalnym krokiem było poparcie wspólnego kandydata bloku partii lewicowych na przewodniczącego parlamentu i miał nim być polityk Partii Robotniczej - Socjaldemokraci.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Kto będzie rozdawał karty w Szwecji
W niedzielę Partia Lewicy oświadczyła, że poprze kandydata centroprawicowej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej i dotychczasowego przewodniczącego parlamentu Andreasa Norlena, chwaląc jego "spokój i profesjonalizm". W Szwecji to przewodniczący parlamentu prowadzi procedurę wyboru rządu, decydując, komu powierzy zadanie sformowania gabinetu. Kandydatura premiera musi zostać następnie zaakceptowana przez izbę.
Andreas Norlen
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JONAS EKSTROMER
Głosy Partii Lewicy, która domaga się własnych ministrów w przyszłym rządzie, są konieczne dla socjaldemokratów, aby mieć większość w parlamencie, ale koalicji z Partią Lewicy sprzeciwia się Partia Centrum, bez której również ugrupowania lewicowe nie mogą rządzić.
Śledztwo, które dodatkowo skomplikowało negocjacje
Negocjacje dodatkowo skomplikowało wszczęte przez prokuraturę śledztwo dotyczące podejrzenia podwożenia wyborców, wręczania im zakreślonych już kart wyborczych i płacenia im za głosy na kandydata Partii Lewicy, 30-letniego Mohameda Abdukardira Alego.
Ten pochodzący z Somalii polityk bez większego stażu niespodziewanie dostał się do parlamentu z dziewiątego miejsca na liście w regionie Dalarna, położonym ok. 215 km na północny zachód od Sztokholmu. W związku ze sprawą Ali zrezygnował tymczasowo ze sprawowania mandatu.
W poniedziałek po raz pierwszy po wyborach zebrał się parlament Szwecji, aby wybrać przewodniczącego. Następnie zadaniem szefa izby będzie wskazanie kolejnego polityka, który ma największą szansę na sformowanie rządu. Oznacza to, że Szwecja na nowy rząd poczeka dłużej, niż wynikało to z wyników wyborów z 13 września, a pełniącym obowiązki premiera pozostaje lider Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.