Czarne grudki na plażach nad Bałtykiem. "To substancje ropopochodne"
— Substancja została na pewno wyrzucona przez morze. Mamy pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem w morzu. Podejmujemy działania wyjaśniające w tej sprawie — zaznaczyła w rozmowie z Polską Agencją Prasową dyr. Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podkreśliła, że mogło dojść do czyszczenia baków jednostki pływającej, a w konsekwencji tej zabronionej prawem czynności do zanieczyszczenia morza. Wskazała, że jeśli uda się udowodnić winę, to na jednostkę będzie nałożona kara i dodatkowo będzie ona obciążona kosztami sprzątania plaż i utylizacji usuniętych nieczystości.
Czytaj nas częściej w Google
Substancja ropopochodna wyrzucona przez morze. Próbki trafiły do laboratorium
W poniedziałek zostały pobrane próbki zanieczyszczeń do badań. — To jest substancja ropopochodna, ale co to jest dokładnie, jeszcze nie wiemy. Pobrane próbki przekażemy do laboratorium, najbliższe jest w Poznaniu — powiedziała dyr. Sędzińska.
Zaznaczyła, że jeszcze w poniedziałek będą podejmowane działania w celu usunięcia zanieczyszczeń z plaż. — Skłaniamy się ku temu, by posprzątać plaże własnymi siłami i, gdy już będziemy wiedzieć, co to za substancja, przekazać zebrane nieczystości do firmy, która zajmuje się utylizacją tego typu odpadów — przekazała szefowa Urzędu Morskiego w Słupsku.
Zaznaczyła, że jest za wcześnie, by podać koszty tej operacji. — Musimy wiedzieć, ile jest tych nieczystości i czym one są — wskazała.
Władze apelują do turystów
Jednocześnie zaapelowała do mieszkańców i turystów spacerujących po zanieczyszczonych plażach, by zachowali ostrożność, unikali kontaktu z substancją, której skład dopiero zostanie zbadany.
Czarne, lepiące się grudki na plaży w Ustce spacerowicze zauważyli w sobotę. Zaalarmowali służby. Urząd Morski w Słupsku oficjalną informację o zanieczyszczeniu otrzymał w niedzielę rano z bosmanatu Portu w Ustce. Przekazał ją następnie do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.