Dramat na wybiegu dla lampartów. Nie żyje doświadczona opiekunka
Pogoda
Więcej
Tygrysy sumatrzańskie przyszły na świat w frankfurckim zoo
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: Rudolf_Prchlik/Shutterstock
Do zdarzenia doszło w sobotę w zoo Beekse Bergen w Hilvarenbeek w Holandii. Pracownica wykonywała swoje obowiązki i weszła do wewnętrznego wybiegu, w którym znajdowały się dwa lamparty perskie. Wówczas - jak relacjonuje portal NL Times - miało dojść do ataku zwierząt. Doznała poważnych urazów głowy i szyi, ale zdążyła wezwać innego pracownika przez krótkofalówkę.
Kobieta w stanie krytycznym została przetransportowana do szpitala. Według NL Times dzień po ataku jej stan gwałtownie się pogorszył, a w poniedziałek przeprowadzono operację. We wtorek dyrekcja parku poinformowała o jej śmierci.
Atak lamparta. Wiele niejasności
"Z ogromnym smutkiem informujemy, że pracownica parku safari Beekse Bergen zmarła w wyniku obrażeń odniesionych w sobotę, 24 października, podczas incydentu z udziałem lamparta" - cytuje oświadczenie placówki portal NL Times. Dodano, że ofiara z zoo związana była już jako 17-latka i przepracowała tam 40 lat. Lampartami perskimi zajmowała się przez osiem lat, a przez kierownictwo została opisana jako doświadczona i szczególnie dbająca o zasady bezpieczeństwa. "Jej odejście głęboko nas poruszyło" - czytamy.
Portal podaje, że wszczęto niezależne dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności ataku. Na wybiegu nie było kamer. Nie jest jasne, czy pracownicę zaatakował jeden z samców czy oba. Zwierzęta, jak relacjonuje portal powołując się na informacje placówki, przebywały tego dnia na wewnętrznym wybiegu z uwagi na trudne warunki pogodowe. Choć fakt ten zgłoszono personelowi, to nie ustalono, czy kobieta o tym wiedziała. Przedstawiciele parku Beekse Bergen poinformowali, że zwierzęta nie zostaną poddane eutanazji - podaje NL Times.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.