Po rosyjskich atakach część Kijowa bez internetu
W Kijowie i okolicach wystąpiły przerwy w dostępie do internetu. W czwartek Etherlink, obsługujący centralną część stolicy, poinformował o uszkodzeniu głównego węzła sieciowego i podjął decyzję o jego relokacji. Nie podano terminu przywrócenia dostępu do internetu.
Siły rosyjskie zniszczyły również centrum danych dostawcy hostingu MiroHost. Jego założyciel, Aleksander Olszański, ostrzegł, że może to spowodować problemy z dostępem do stron internetowych hostowanych na jego serwerach. Uszkodzeniu uległa również infrastruktura Cityhost.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
100 tys. domów z problemami z internetem
Według Ministerstwa Transformacji Cyfrowej Ukrainy, 23 września rosyjski atak uszkodził centra danych UTELS i "Web", powodując przerwy w dostępie do internetu w około 100 tys. gospodarstw domowych w Kijowie i okolicach. Uderzony został również węzeł wymiany internetu w stolicy, co spowodowało problemy dla klientów Crazy Network w obwodach winnickim i chmielnickim.
Uszkodzone centra danych stanowią infrastrukturę cywilną, która zapewnia dostęp do informacji i ostrzeżeń o zagrożeniach powietrznych. Szybkie dostarczanie wiadomości o atakach rakiet i dronów jest ważne dla ludzi, którzy mogą wówczas znaleźć schronienie.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło ataki z 24 września na centra telekomunikacyjne Kyivstar i Parkowy, twierdząc, że zapewniają one usługi komunikacyjne i moc obliczeniową Siłom Zbrojnym Ukrainy.
Ataki na ukraińską infrastrukturę komunikacyjną
Rosja atakuje ukraińską infrastrukturę komunikacyjną od kilku tygodni. 15 września dron uszkodził centrum danych BeMobile w Kijowie, powodując problemy z działaniem stron internetowych hostowanych w chmurze UCloud, w tym portalu Narodowego Komitetu Paraolimpijskiego Ukrainy.
17 września zgłoszono atak na kolejne komercyjne centrum danych, a 19 września na De Novo, jedno z największych komercyjnych centrów danych w Ukrainie.
Przedstawiciel punktu wymiany ruchu internetowego Anatolij Frolenkow zauważył, że rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę telekomunikacyjną stały się już systematyczne. Stwierdził, że wróg obecnie priorytetowo traktuje węzły komunikacyjne w Kijowie, a w przyszłości będzie atakował podobne obiekty na zachodzie kraju.
Ukraińscy dostawcy już zaczęli ostrzegać klientów przed rosnącymi kosztami usług. Właściciel UTELS oświadczył, że niezawodny internet w cenie 300-350 hrywien (25-30 zł) miesięcznie stanie się przeszłością. Dodał, że operatorzy zapewniający awaryjne zasilanie i kanały komunikacyjne nie mogą kontynuować działalności po obecnych stawkach.
ZOBACZ TEŻ:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.