Ministra reaguje na słowa prezydenta. "Powinien potężnie puknąć się w głowę"
W środę ok. godz. 11 na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce (woj. mazowieckie) doszło do ataku nożownika. Rannych zostało dziewięć osób. Napastnikiem okazał się 19-letni uczeń tej szkoły Jakub Z. W plecaku, który wniósł do placówki, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który "prawie został zdetonowany".
Takiego zdarzenia w Polsce nie było
— powiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka w programie "Fakty po Faktach" stacji TVN24.
Czytaj nas częściej w Google
Przy okazji pochwaliła dyrektora, społeczność szkolną oraz służby za "bardzo dobrą, spokojną i błyskawiczną" reakcję.
Udało się uniknąć tragedii, udało się uniknąć katastrofy
— stwierdziła Barbara Nowacka, podkreślając, że wszyscy są teraz "porażeni" zdarzeniem, a ci, którzy mają dzieci w szkołach, "zadają sobie pytanie, czy są one bezpieczne".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Ministra uderza w prezydenta. Mówi o radykalizacji młodzieży
W pewnym momencie Barbara Nowacka odniosła się do niedawnych słów prezydenta Karola Nawrockiego, który pod koniec września apelował o rozpoczęcie dyskusji na temat dostępu do broni w Polsce.
Jak słyszę, że ktoś mówi o szerokim dostępie do broni i próbuje otwierać tę dyskusję, ktoś, czyli prezydent, to myślę, że powinien potężnie puknąć się w głowę
— skomentowała ministra edukacji.
Już dzisiaj widzimy radykalizację młodzieży. Już dzisiaj widzimy rozchwiane nastroje. Już dzisiaj widzimy też kryzys zdrowia psychicznego u młodzieży i u dorosłych. A prezydent próbuje z Polski zrobić Amerykę
— dodała.
Barbara Nowacka stwierdziła, że w Polsce nie powinno być dostępu do broni, ale zamiast tego "powinna być znacznie większa kontrola, na przykład nad tym, co się dzieje w sieci".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.