Afera Zondacrypto. Zbigniew Ziobro i pismo do Mateusza Morawieckiego
Dziennik wraca do wydarzeń z przełomu lat 2017/2018. Wówczas Morawiecki otrzymał pismo z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczące uregulowania rynku kryptowalut, a następnie powołał zespół, który miał zajmować się zagrożeniami w sferze finansów. Grupa zebrała się pięć razy, nie wypracowała jednak skutecznych i obowiązujących regulacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Inicjatywę UOKiKU i pomysł powołania międzyresortowego zespołu poparł Ziobro. Redakcja "Wyborczej" posiada kopię pisma z 26 stycznia 2018 r., które wysłał do Morawieckiego. Ziobro informował premiera, że ostrzeżenia w sprawie kryptowalut otrzymał m.in. od Komisji Nadzoru Finansowego i NBP. Dodał też, że prokuratura widzi "narastające ryzyko" i działa, aby wypracować narzędzia do tropienia i zabezpieczania pieniędzy ukrytych przez przestępców w kryptoaktywach. "GW" przypomina, że w lutym 2018 r. na listę ostrzeżeń publicznych trafiła giełda BitBay, poprzedniczka Zondacrypto.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Nie stanęło to jednak na przeszkodzie, aby jesienią 2025 r. fundacja Ziobry przyjęła od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala 450 tys. zł. W Sejmie trwały wówczas prace nad regulacją rynku, jednak Ziobro zapewniał dziennikarzy "Wyborczej", że o kryptowalutach wiedział "tyle, ile o hieroglifach". Polityk PiS przekonywał, że nie był zorientowany w sprawie, ponieważ ze względów zdrowotnych nie uczestniczył w pracach parlamentu. Na pytania o pismo ze stycznia 2018 r. nie odpowiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.