Akt oskarżenia za zabójstwo współlokatora w Słupsku
- Do zabójstwa doszło 24 listopada 2025 r. w mieszkaniu wynajmowanym przez obu mężczyzn w Słupsku.
- Według śledczych Alan G. zadał ofierze pięć ciosów w okolice serca, a następnie ukrył ciało w Parku Kultury i Wypoczynku.
- Po zbrodni wysłał matce Mateusza D. wiadomość z żądaniem 100 tys. zł za jego uwolnienie.
- Biegli uznali, że podejrzany był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu czynów.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Słupsku
Rzecznik słupskiej prokuratury okręgowej prok. Paweł Wnuk przekazał, że akt oskarżenia przeciwko Alanowi G. trafił do Sądu Okręgowego w Słupsku.
20-latek będzie odpowiadał przed sądem za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem współlokatora 31-letniego Mateusza D. ze zbezczeszczeniem jego zwłok, usiłowanie wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywe zawiadomienia o przestępstwie. Grozi mu dożywocie.
Biegli, którzy przez osiem tygodni prowadzili obserwację psychiatryczną Alana G., w opinii dostarczonej śledczym w sierpniu 2026 r. potwierdzili poczytalność podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw.
Z treści opinii, o której informował 1 września prok. Wnuk, wynika, że "Alan G. nie cierpi na chorobę psychiczną oraz nie jest upośledzony umysłowo".
– Stwierdzono u niego natomiast mieszane zaburzenia osobowości ze splotem m.in. cech narcystycznych. Według biegłych aktualny stan jego zdrowia psychicznego pozwala na jego przebywanie w warunkach izolacji penitencjarnej oraz na udział w czynnościach procesowych oraz prowadzenie obrony w sposób samodzielny i rozsądny – podał prok. Wnuk.
Pierwotnie obserwacja psychiatryczna Alana G. miała trwać cztery tygodnie, ale o przedłużenie czasu jej trwania o kolejne cztery zwrócili się do prokuratury biegli. Wskazywali na "konieczność uzyskania większego materiału diagnostycznego, a tym samym dokonania bardziej szczegółowej oceny stanu psychicznego Alana G.". Obserwację zakończyli 28 czerwca br. Ta była konieczna, ponieważ biegli w jednorazowym badaniu w warunkach ambulatoryjnych nie byli w stanie wydać jednoznacznej opinii.
Do zabójstwa doszło pod koniec 2025 roku
Do zabójstwa 31-letniego Mateusza D. doszło 24 listopada 2025 r. w jednym z mieszkań w Słupsku (woj. pomorskie). Mężczyzna wynajmował je razem z Alanem G. Jak wynika z ustaleń zakończonego śledztwa, 19-letni wówczas G. najpierw w łazience zadał 31-latkowi pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a następnie nożami kuchennymi poćwiartował jego ciało. Rozczłonkowane umieścił w workach i w walizce przeniósł do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku. Tam je zakopał, a walizkę spalił.
Po zabójstwie Alan G. użył telefonu ofiary. Do matki Mateusza D. wysłał SMS z żądaniem 100 tys. zł w zamian za jego uwolnienie.
Alan G. 1 grudnia 2025 r. sam zgłosił się do Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Złożył fałszywe zawiadomienie o przestępstwie i fałszywe zeznania na temat rozboju, którego na nim miał się dopuścić rzekomo Mateusz D. Jeszcze tego samego dnia G. został zatrzymany. Policja ustaliła miejsce ukrycia zwłok Mateusza D., którego zaginięcie kilka dni wcześniej zgłosili rodzina i znajomi z pracy.
4 grudnia Alan G. usłyszał trzy zarzuty. Przyznał się śledczym do popełnienia przestępstw, a następnie złożył obszerne wyjaśnienia. Motywem zbrodni, jak informował prok. Wnuk, był rabunek rzeczy należących do ofiary. G. jeszcze tego samego dnia został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Nadal pozostaje w areszcie, bo ten był mu sądownie przedłużany.
W zabezpieczonych workach z rozczłonkowanym ciałem Mateusza D. brakowało jego lewej ręki. 17 grudnia 2025 r. przy śmietniku przy ul. Moniuszki w Słupsku taką znaleziono. Powołany biegły z zakresu badań DNA potwierdził, że to ręka Mateusza D. Ustalenia te prokuratura podała 4 lutego 2026 r.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.