"Dobrze się dogadujemy". Trump zapowiada spotkanie z dyktatorem

Donald Trump powiedział w środę w rozmowie z dziennikarzami, że zamierza osobiście spotkać się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Prezydent USA ogłosił swoje plany po tym, jak w niedzielę ograniczony został zakres wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej.
ZOBACZ: Strzały na granicy koreańskiej. Żołnierze z Północy naruszyli linię demarkacyjną
- Znam Kim Dzong Una bardzo dobrze, nic mu nie będzie tak długo, jak mamy inteligentnego prezydenta (…) To, że dobrze się dogadujemy, to dobra rzecz, a nie zła - powiedział Donald Trump dziennikarzom.
Donald Trump chce się spotkać z Kim Dzong Unem. "Dobrze się dogadujemy"
Donald Trump zdecydował się także na niecodzienną wzmiankę dotyczącą arsenału nuklearnego Korei Północnej. Prezydent USA podał dokładną liczbę głowic jądrowych, jaką w jego ocenie dysponuje Pjongjang.
- Ma 57 bardzo potężnych broni jądrowych. (…) Nigdy nie powinniśmy na to pozwolić. Gdybym ja był prezydentem, nie pozwoliłbym na to. Ale je ma - wyjawił prezydent USA, podczas gdy wielkość arsenału nuklearnego należy do jednej z najpilniej strzeżonych tajemnic reżimu Kim Dzong Una.
ZOBACZ: Nagły zwrot ws. 50-procentowych ceł na Kanadę. Donald Trump ogłosił decyzję w ostatniej chwili
Biały Dom dotąd nie podał, kiedy mogłoby dojść do spotkania. "The Wall Street Journal" ustalił, że organizacja rozmów byłaby możliwa podczas szczytu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), który rozpocznie się 18 listopada.
"57 bardzo potężnych broni". Trump ujawnił liczbę koreańskich głowic jądrowych
W niedzielę Pentagon ogłosił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych w pobliżu Półwyspu Koreańskiego, jakie amerykańska armia miała odbyć z siłami Korei Południowej. Amerykański resort obrony otwarcie przyznał, że decyzja została podjęta na polecenie Donalda Trumpa, by nie zaogniać relacji z Koreą Północną.
ZOBACZ: Korea rusza na podbój Księżyca. Już podali datę lądowania
Głos w sprawie częściowego odwołania manewrów zabrał także Donald Trump, który stwierdził, że były one kosztowne i "wysyłały sygnał, który był całkowicie nieodpowiedni i wrogi" do państwa, które jest "nie stanowi zagrożenia i okazuje szacunek".
Donald Trump dotąd spotkał się z Kim Dzong Unem trzykrotnie - w czerwcu 2018 r, w lutym 2019 r. i czerwcu 2019 r. Ostatnie ze spotkań miało miejsce w strefie zdemilitaryzowanej dzielącej koreańskie państwa, co uczyniło Donalda Trumpa pierwszym urzędującym amerykańskim prezydentem, który postawił stopę na terytorium Korei Północnej. Zapowiadane kolejne spotkanie byłoby pierwszym po reelekcji Trumpa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.