ESPNAre the Longhorns laying too many points in Knoxville?RTP Desporto"Ruído impede que arbitragem se abra para fora" - Fontelas GomesThe Jerusalem PostFirst day of United Nations General Assembly highlights criticism of Israel's regional activityDaily MaverickFEMINIST HISTORY: Pacifist Emily Hobhouse’s 1926 state funeral to be brought back to life in BloemfonteinInquirerPH may achieve full electrification only by 2033 – lawmakerIl Fatto QuotidianoLa Russia respinge la proposta di negoziati di pace di Zelensky. Trump apre alla produzione dei missili Patriot in Ucraina: “Possibile”Digital SpyBBC unveils first look at coastal town-set drama centred on an 'unlikely duo caught up in a crime'VanguardMLS club sacks coach after sexist remark to female refereeStraits Times SportLA28 unveils Venice Beach triathlon courses for 2028 OlympicsKhaosod EnglishAmerican Fair coming to Korat for US 250th anniversaryReality BlurredDancing with the Stars season 35 recap: holes start to showEgypt IndependentTemperatures across Egypt to drop following humidity as Autumn begins
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 23, 2026

Próba wykolejenia pociągów na Lubelszczyźnie. Akcja służb, Tusk komentuje

Translate
  • Dwa pociągi jadące w przeciwnych kierunkach najechały na betonowe bloczki leżące na torach w miejscowości Jedlanka pod Stoczkiem Łukowskim.

  • Zdarzenie nie skutkowało wykolejeniem pociągów, uszkodzone zostały przednie zgarniacze lokomotyw i nikt nie odniósł obrażeń.

  • Policja oraz prokuratura traktują incydent jako wybryk chuligański, wykluczając akt dywersji i obecność materiałów niebezpiecznych.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, "na szlaku kolejowym w Jedlance". Jak przekazała policja, zgłoszenie dotyczyło "dwóch pociągów towarowych poruszających się w przeciwnych kierunkach".

"Ze zgłoszenia wynikało, że jadące w przeciwnych kierunkach dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloczki" - podano w komunikacie.

W wyniku zderzenia z przeszkodami uszkodzone zostały przednie zgarniacze w obu lokomotywach. Nie doszło do wykolejenia żadnego z pociągów i żaden z maszynistów nie odniósł obrażeń. Ruch kolejowy w miejscu zdarzenia został jednak wstrzymany na kilka godzin.

Wcześniej lokalne media podawały, że jeden z pociągów przewoził paliwo. Jednak rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola nie potwierdziła tych informacji. - Pociągi nie przewoziły żadnych niebezpiecznych substancji - przekazała w rozmowie Interią.

Jak udało się nam ustalić, składy pociągów były dwa: jeden jechał wyłącznie z platformami przeznaczonymi do późniejszego załadunku kontenerów, natomiast na drugim znajdowały się puste kontenery. W związku z tym nie było tam żadnych systemów ani paliwa.

Próba wykolejenia pociągów na Lubelszczyźnie. Szczegółowe informacje z prokuratury

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej prokurator Marcin Kozak w rozmowie z Interią przekazał, że elementy betonowe znalezione na torach pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.

- Wezwano służby, w szczególności funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, CBŚP oraz pirotechników. Podjęli oni odpowiednie czynności i na ich podstawie wykluczono, abyśmy mieli do czynienia z aktem dywersji. Nie znaleziono śladów, które wskazywałyby na takie działanie - poinformował prokurator.

Jak przekazał prok. Marcin Kozak miejscowa policja odnotowywała w przeszłości "w pobliżu torów takie wybryki chuligańskie". - Zdarzało się, że młodzi ludzie umieszczali różne elementy na torach, a następnie to nagrywali. W związku z tym na tę chwilę traktujemy tę sytuację jako wybryk chuligański - powiedział.

Lokalne media podawały, że w pobliżu torów znaleziono kable oraz plastikowe rurki. Prokurator Marcin Kozak potwierdza, że "rzeczywiście coś takiego znaleziono w pobliżu". - Pirotechnicy w porozumieniu z kolejarzami ustalili jednak, że najprawdopodobniej mamy do czynienia, mówiąc ogólnie, ze śmieciami pochodzenia górniczego - oznajmił.

Donald Tusk komentuje incydent w Jedlance. "Raporty nie są szczególnie alarmujące"

Sprawę skomentowal także Donald Tusk, który potwierdził w rozmowie z Polsat News, że "o incydencie został powiadomiony tuż po zajściu" i dodał, że sprawa jest traktowana poważnie.

- W każdej takiej sytuacji badamy bardzo dokładnie, czy istnieje podejrzenie sabotażu, czy głupoty ludzkiej, bo czasami i tak bywa, więc oczywiście będziemy informowali o tym zdarzeniu - przekazał premier.

Jak zaznaczył "pierwsze raporty nie są szczególnie alarmujące". - Nie wygląda to na jakąś bardzo profesjonalną akcję, ale nie lekceważymy żadnego takiego zdarzenia, tym bardziej, że znowu mogło dojść do dramatu - stwierdził szef rządu.

Pociągi najechały na betonowe bloczki. Policja i kontrterroryści na miejscu

Ze względu na podejrzenie naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej na miejscu pojawili się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie oraz funkcjonariusze pionu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

W działaniach uczestniczyli również policyjni kontrterroryści z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie. O zdarzeniu poinformowano także Prokuratora Okręgowego, funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych.

Jak podaje KPP w Łukowie, "wstępnie wykonane pod nadzorem prokuratora oględziny nie ujawniły obecności materiałów wybuchowych".

"Ważne, ważniejsze". Czarne chmury nad posłem Koalicji ObywatelskiejINTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.