Wypadek autokaru na Węgrzech. Sąd zdecydował w sprawie aresztu dla kierowcy
Posiedzenie aresztowe kierowcy autokaru. Relacja Mateusza Półchłopka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Posiedzenie aresztowe polskiego kierowcy w sądzie w Miszkolcu rozpoczęło się we wtorek po godzinie 13. Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek, który jest na miejscu - tuż przed wejściem kierowcy na salę - zapytał go, czy pamięta wypadek. Nie otrzymał jednak odpowiedzi.
- Jak usłyszałem od szefa tutejszej prokuratury, polski kierowca został przesłuchany przez policję w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego katastrofą w ruchu lądowym - przekazał Półchłopek. Dowiedział się również, że mężczyzna nie złożył zeznań, a śledztwo jest na początkowym etapie.
Sąd podjął decyzję o aresztowaniu kierowcy na 30 dni. Potwierdził to dziennikarzowi obrońca mężczyzny.
Tragiczny wypadek na Węgrzech
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, dwie osoby z województwa małopolskiego.
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych. Pięć osób trafiło do szpitali w celu hospitalizacji, a 16 wróciło do domów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.