Bollywood HungamaDisha Patani turns entrepreneur, launches clothing brand DZ with oversized and space-inspired designsPunchArgentine football fan jailed for threatening Di Maria over returnThe Jerusalem PostAI could accelerate quantum computing breakthrough, Bank of America strategist saysInquirerVelasco’s ‘ex-driver’ appears at NBI, alleges he delivered cash suitcases to DuterteZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFDaily MaverickHOUSEHOLD SQUEEZE: Fuel levy cut offers brief relief as food basket outpaces SA’s unchanged SRD grantХабрПоддержка нескольких реляционных СУБД в одном проекте: PostgreSQL и MSSQLUOLVolkswagen registra prejuízo trimestral de ? 5,8 bilhõesColliderChris Pratt Officially Returns to Streaming in 1 Month With New Military ThrillerThe RegisterMatrix takes sovereign messaging into the realm of the tech giantsWirtualna PolskaProdukowali "kokainę dla ubogich". Grozi im nawet 20 lat więzieniaRMF24W tych polskich gminach żyje się najgorzej. Oto wyniki rankingu
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

Bolsonaro potraktowany "bardzo niesprawiedliwie" Trump o "dziwnych wyborach" w Brazylii

Translate
Donald Trump

Trump o Bolsonaro: daliśmy mu przepustkę na wjazd do kraju, więc zobaczymy, co z tego wyniknie

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL

Daliśmy mu przepustkę na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Zobaczymy, co z tego wyniknie, ale nie będę się w to angażował - powiedział prezydent USA Donald Trump. Komentował tak wyjazd Flavio Bolsonaro i jego rodziny z Brazylii po przegranych wyborach prezydenckich.

Donald Trump potwierdził w środę, że Stany Zjednoczone pozwoliły wjechać brazylijskiemu senatorowi Flaviowi Bolsonaro do kraju. - Zobaczymy, co z tego wyniknie, ale nie będę się w to angażował. To były bardzo dziwne wybory - powiedział dziennikarzom przed wylotem do Ohio.

Prezydent USA ocenił, że Bolsonaro i jego rodzina zostali potraktowani w Brazylii "bardzo niesprawiedliwie". - Nie opowiedziałem się po żadnej ze stron w tych wyborach, ale kiedy widzę coś niewłaściwego, zwracam na to uwagę - dodał.

Bolsonaro, który odmówił uznania swej porażki w niedzielnych wyborach prezydenckich, oznajmił w środę po przybyciu wraz z rodziną do Miami, że jest przywódcą Brazylii. Trump, pytany przez media o tę deklarację, odpowiedział, że nie będzie tego komentować.

Bolsonaro nie uznał wyniku wyborów. Opublikował oświadczenie

Bolsonaro - w dokumencie opublikowanym na platformach społecznościowych - stwierdził, że "przestępcy, którzy skradli wybory, są częścią organizacji przestępczej, jaka ustanowiła tyranię". Zapowiedział też, że będzie kierować brazylijską opozycją ze Stanów Zjednoczonych.

Początkowo w liście otwartym udostępnionym dziennikarzom po przylocie Bolsonaro oznajmił, że jest "prawowitym prezydentem-elektem", ale później w tekście na platformach społecznościowych zmienił to sformułowanie - podał Reuters.

Nie przedstawił dowodów oszustw wyborczych. Według międzynarodowych obserwatorów głosowanie było uczciwe.

Bolsonaro podziękował też Trumpowi i prezydentowi Argentyny Javierowi Mileiowi, że pomogli mu opuścić Brazylię. W Miami on i jego rodzina otrzymali amerykańskie wizy. Zdecydowanie zaprzeczył jednak, by zbiegł z kraju. Według niego wyjechał, by chronić siebie i swoją rodzinę. "Chcę jasno powiedzieć, że nie uciekłem z Brazylii. Opuściłem ją, ale nie porzuciłem brazylijskiego narodu" - zapewnił.

Bolsonaro przybywa na lotnisko Miami-Opa Locka Executive Airport na Florydzie

Bolsonaro przybywa na lotnisko Miami-Opa Locka Executive Airport na Florydzie

Źródło zdjęcia: Reuters

Senator jest w Brazylii objęty kilkoma postępowaniami, dotyczącymi między innymi domniemanego zagranicznego finansowania jego kampanii wyborczej, a także prania pieniędzy i unikania podatków. Nie został o nic oskarżony, ale sąd zakazał mu wyjazdu z kraju, a władze unieważniły jego brazylijski paszport.

Polityk uzasadnił odrzucenie wyników wyborów tym, że kontrolowany - jak zaznaczył - przez ustępującego szefa państwa Luiza Inacio Lulę da Silvę Najwyższy Trybunał Wyborczy (TSE) przedłużył głosowanie o dwie godziny. Według danych TSE Lula zdobył niecałe 51,8 procent ważnych głosów, a Bolsonaro nieco ponad 48,2 procent. W liczbach bezwzględnych Lula zwyciężył przewagą około 4,5 miliona głosów.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.