PSL chce zmian w parlamencie. Nowa propozycja wywołała mieszane odczucia
W czwartek Sejm odrzucił proponowaną przez PSL nowelizację Kodeksu wyborczego, znoszącą dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Koalicja rządząca nie głosowała w tej sprawie jednomyślnie. Projekt zakładał zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po głosowaniu na koncie PSL w mediach społecznościowych pojawił się wpis, który zapowiada kolejny ruch partii. Ugrupowanie będzie domagało się wprowadzenia dwukadencyjności również dla posłów i senatorów. "Chcecie dwukadencyjności? To wprowadźmy jedne zasady dla wszystkich" — napisano.
Czytaj nas częściej w Google
Politycy o nowej propozycji PSL. Zdania są podzielone
Propozycja ta wywołała mieszane reakcje wśród polityków. Krzysztof Szczucki z Rozwoju Plus, cytowany przez "Wprost", wskazał, że to wymagałoby zmiany konstytucji. — A PSL taką większością nie dysponuje — podkreślił. Również Tomasz Trela z Nowej Lewicy podkreślił, że "nie ma takiej przestrzeni, żeby zmieniać konstytucję i Władysław Kosiniak-Kamysz doskonale to wie".
— Wiem, że to zagranie polityczne i mobilizujące, ale nie spodziewam się większości dla takich zmian — mówił polityk.
Pozytywnie projekt ocenił za to rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik. — To mogłoby pozwolić trochę przewietrzyć Sejm. W parlamencie pojawiłoby się więcej nowych twarzy, weszłyby tutaj osoby z ideową werwą, które chcą walczyć o postulaty — wskazał, podkreślając, że "byłby to nowy rozdział w polskiej polityce".
PSL nie składa broni
— Pokazanie, że wymiana pokoleniowa tutaj też jest i są otwarte drzwi dla ludzi, którzy nie są od 30 lat ugruntowani w partyjnej strukturze. To by otworzyło Sejm na ekspertów, aktywistów i działaczy społecznych oraz zmusiło partie do poszukiwania nowych twarzy — mówił Michnik, cytowany przez "Wprost".
Przeciwne stanowisko przedstawił Witold Zembaczyński z KO. Polityk wskazał, że zmiany spowodowałyby, że z parlamentu odeszłoby wiele doświadczonych polityków, także liderów partyjnych. — To jest raczej pomysł zgłoszony dla odwrócenia uwagi, niż realne rozwiązanie, bo nie wyobrażam sobie takiego parlamentu, bez kierownictw partii — stwierdził.
Poseł PSL Marek Sawicki w rozmowie z tygodnikiem zapowiedział, że jeśli projekt o dwukadencyjności w Sejmie i Senacie nie uzyska większości parlamentarnej, partia sięgnie nie tylko po inicjatywę ustawodawczą, ale także po referendum. Wówczas obywatele zabraliby głos w sprawie limitu kadencji dla wszystkich polityków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.