Najazd niemieckich kierowców. Przyjeżdżają zatankować w Zgorzelcu
Kierowcy z Niemiec znów masowo odwiedzają przygraniczne miasta w Polsce. Celem ich wycieczek są stacje benzynowe, o na tankowanie, bo paliwo po polskiej stronie jest nawet o 2 zł tańsze za litr niż u zachodnich sąsiadów. W wielu punktach tworzą się kolejki.
Znów wzmożony ruch na przygranicznych stacjach paliw. Kierowcy z Niemiec chętnie korzystają z tańszej oferty
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki
Najważniejsze informacje:
- W Zgorzelcu paliwo ma być nawet o 2 zł tańsze za litr niż w Niemczech, co przyciąga kierowców z Görlitz.
- Największe kolejki tworzą się na stacjach m.in. przy ul. Armii Krajowej, Słowiańskiej, Łużyckiej i Daszyńskiego.
- Od 1 września 2026 r. VAT ma wrócić do 23 proc., a ceny maksymalne przestaną obowiązywać; rząd nie planuje przedłużenia programu.
Jak podaje Radio Wrocław, wzmożony ruch znów widać na stacjach paliw w Zgorzelcu, gdzie różnica cen ma sięgać ok. 2 zł na litrze. Skutkiem są długie kolejki i większe zainteresowanie stacjami położonymi najbliżej granicy.
Najbardziej oblegane są punkty przy ulicach Armii Krajowej, Słowiańskiej, Łużyckiej i Daszyńskiego. Wśród tankujących dominują auta na niemieckich numerach.
Dlaczego turystyka paliwowa znów przyspieszyła?
W rozmowach z reporterem Radia Wrocław kierowcy z Görlitz tłumaczyli, że przyjeżdżają, bo paliwo w Niemczech jest zbyt drogie.
- Przyjeżdżamy, bo u nas ceny zwariowały. W Niemczech jest tak drogo, całkiem logicznie. To teraz 40 centów różnicy. I zdecydowanie warto. A jeśli dużo jeździsz, musisz dużo tankować. Teraz było 2,15 i 2,22 euro, przed południem. Po południu jest jeszcze drożej - nawet o 20 centów - relacjonował jeden z kierowców.
To wzmożone zainteresowanie zarejestrowali w poniedziałek także pracownicy przygranicznych stacji. - Niemcy ruszyli. Dla nich to jest bardzo duża obniżka na paliwie przy zatankowaniu całego baku, a wiadomo, że klient niemiecki tankuje zawsze do kanistra i zabiera ze sobą - mówiła Magda Szczepańska, kierowniczka jednej ze stacji.
Zapewniła też, że paliwa nie zabraknie. - Jest pełno. Też mamy różnych dostawców, więc z tym nie będzie problemu - przekonuje Magda Szczepińska.
Co dalej z programem CPN i stawką VAT 23 proc.?
Jednocześnie opinie o rządowym wsparciu są niejednoznaczne, także wśród kierowców i osób związanych z transportem. Zgodnie z zapowiedziami od 1 września 2026 r. stawka VAT ma wrócić do 23 proc., a ceny maksymalne przestaną obowiązywać. Według dostępnych informacji rząd nie przewiduje przedłużenia programu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.