Konie dla Karola Nawrockiego. Koszty nowej pasji prezydenta pozostają tajemnicą
Według dziennika konie pojawiły się w ośrodku prezydenckim w Promniku wiosną tego roku. Osobne wierzchowce przygotowano dla Karola Nawrockiego, jego żony Marty i 8-letniej córki Kasi. Do ich obsługi zatrudniono również instruktora jazdy konnej i personel stajni.
Kancelaria Prezydenta częściowo potwierdziła te informacje. W odpowiedzi na pytania "Wyborczej" poinformowała, że Centrum Obsługi KPRP dysponuje trzema końmi: kucem Edziem, koniem fryzyjskim Ramzesem i koniem huculskim Aramisem.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gazeta dodaje, że jest także czwarty koń przeznaczony dla funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który ma towarzyszyć prezydentowi podczas przejażdżek konnych. Jednak koszty jego utrzymania i szkolenia oficera mają być pokrywane przez SOP.
Kancelaria nie ujawnia kosztów
Kancelaria nie odpowiedziała, ile kosztował zakup koni ani ile wynosi miesięczne utrzymanie zwierząt. Tłumaczy również, że nie może ujawnić miejsca ich stałego pobytu ze względów bezpieczeństwa.
Według wyliczeń przytoczonych przez "Gazetę Wyborczą", jeśli konie nie były prezentem, a zostały zakupione, ich ceny mogą być znaczące. Koń huculski kosztuje od 4 do 12 tys. zł, fryzyjski od 12 do 100 tys. zł, a kuc od 2 do 10 tys. zł.
Miesięczne utrzymanie jednego konia może kosztować od około 1,5 do 3,5 tys. zł, nie licząc leczenia i transportu.
Komentator Piotr Leski przeanalizował natomiast jawne wydatki Centrum Obsługi KPRP i oszacował, że od lipca na opiekę nad zwierzętami oraz zakup paszy wskazana instytucja wydała około 54 tys. zł.
Jazda konna nową pasją prezydenta
Sam Karol Nawrocki po raz pierwszy publicznie opowiedział o swojej nowej pasji pod koniec sierpnia.
W wywiadach dla Kanału Zero i "Super Expressu" mówił, że podczas pobytu w Juracie jeździ konno, a wśród partnerów do wspólnych treningów wymienił funkcjonariuszy SOP.
Kwestia kosztów związanych z utrzymaniem koni oraz ich pochodzenia nie została przez prezydenta poruszona, a dziennikarze nie zadali pytań na ten temat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.