Emocjonalny wpis człowieka Nawrockiego. "Chętnie się podzielę"
Zbigniew Bogucki zabrał głos w sprawie pojawiających się pod jego adresem sugestii. Człowiek Karola Nawrockiego w ostrych słowach odpowiedział swoim krytykom. "Informuję, że chętnie podzielę się miętowymi drażetkami ze Święta Wojska Polskiego" - napisał szef Kancelarii Prezydenta.
Szef KPRP Zbigniew Bogucki
Źródło zdjęć: © EastNews | Anita Walczewska
"Panowie Roman Giertych i Marek Sowa i inni tani łowcy sensacji oraz kolporterzy manipulacji z 'Sok z Buraka' i 'Silni Razem Kłamstwem', informuję, że chętnie podzielę się miętowymi drażetkami ze Święta Wojska Polskiego" - napisał w poniedziałek w serwisie X Zbigniew Bogucki.
Emocjonalny wpis człowieka Nawrockiego
"Natomiast jeżeli mają Panowie jakieś wątpliwości, to przekonajcie do wspólnego badania na różne substancje, np. Waszego kolegę Nitrasa. Jestem do dyspozycji w każdym czasie, ale to się Wam nie opłaca, prawda? Tak jak nie opłacało się Wam w kampanii prezydenckiej przedstawić badań Rafała Trzaskowskiego, kiedy zrobił to Karol Nawrocki" - wskazał prezydencki urzędnik.
"PS. Uwielbiacie pływać w mętnej wodzie manipulacji cuchnącej kłamstwem, ponieważ w Waszych insynuacjach jest tyle prawdy, co w raporcie z komisji ds. kłamstwa wizowego jest nazwisk osób, które miały kupić wizy, i ile jest przestępstw w umorzonych przez prokuraturę sprawach prowadzonych z Waszych marnych zawiadomień, czyli dokładnie zero" - podsumował.
"Panie Bogucki, jak dla mnie to Pan sobie możesz brać takie używki, jakie chcesz. Jednak skoro idziesz Pan na Święto Wojska Polskiego, to przez szacunek dla munduru wytrzymaj Pan, nawet jak jesteś uzależniony od miętówek. Bo inaczej wypadniesz jak Krystyna Pawłowicz, która pożerała sałatkę na sali sejmowej" - odpisał mu tymczasem Giertych.
Bogucki nie poprzestał na jednym poście i dodał kolejny wpis. "Ostatnie wpisy Romana Giertycha wskazują, że potrzebuje pilnej pomocy, a stan jest być może poważniejszy niż wtedy, kiedy mdlał ze strachu, przy czym tym razem chodzi o niebezpieczne w skutkach zakłócenia elementarnego logicznego rozumowania" - czytamy w kolejnym poście.
"Dramatyzm sytuacji potęguje fakt, że publiczna służba zdrowia jest w totalnej zapaści, w Szpitalu Południowym nie ma już pana Dawida i saloniku VIP, więc jedyna nadzieja w tym, że koleżanki i koledzy z KO zabiorą jakieś środki powodzianom i przekierują na pomoc specjalistyczną panu Romkowi, argumentując, że bełkot jest efektem zalania" - dodał człowiek Nawrockiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.