40 tys. niszczycielskich bomb dla Izraela? Boją się, co zrobi z nimi Netanjahu

Prace nad ofertą administracji USA ws. sprzedaży Izraelowi amunicji zostały wstrzymane. Decyzję podjął najwyższy rangą demokrata w Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, Gregory Meeks.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu, fot. RONEN ZVULUN /AFP/East News
W uzasadnieniu sprzeciwu wobec ogłoszonego przez administrację prezydenta Donalda Trumpa kontraktu na sprzedaż Izraelowi amunicji o wartości 2,8 mld dolarów napisano, że „mogłaby ona zostać użyta z naruszeniem prawa międzynarodowego”.
Potężna amunicja nie dla Izraela?
Wciąż jestem bardzo zaangażowany w sprawę bezpieczeństwa Izraela i jego zdolności do obrony przed poważnymi zagrożeniami w regionie. Proponowana przez administrację Trumpa sprzedaż 40 tys. bomb o wadze 2000 funtów (ok. 900 kg), które należą do najbardziej niszczycielskich rodzajów amunicji w naszym arsenale, budzi poważne, nierozstrzygnięte wątpliwości co do sposobu ich ewentualnego użycia na gęsto zaludnionych obszarach Strefy Gazy – powiedział Meeks.
Dodał, że administracja nie przedstawiła wystarczających zapewnień, „czy broń będzie wykorzystywana przez rząd Benjamina Netanjahu zgodnie z prawem USA oraz z zachowaniem środków ochrony ludności cywilnej”.
Ustawodawca zdecydował się na blokadę po doniesieniach dziennika „Washington Post” o przygotowywaniu największej od lat pojedynczej transakcji tego typu, częściowo finansowanej z funduszy amerykańskich podatników.
Wielka umowa z Arabią Saudyjską
Reuters poinformował tymczasem, że Departament Stanu USA zatwierdził w czwartek potencjalną sprzedaż Arabii Saudyjskiej myśliwców F-35 Lightning II. Transakcja opiewa na 24,3 mld dolarów i obejmuje 48 samolotów wojskowych, silniki oraz sprzęt łączności i wsparcia. Komunikat resortu podkreśla, że umowa ta nie zmieni równowagi militarnej w regionie.
Ambasada Arabii Saudyjskiej w USA skomentowała, że proponowana sprzedaż F-35 odzwierciedla siłę i trwały charakter strategicznego partnerstwa saudyjsko-amerykańskiego.
Od 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, Arabia Saudyjska jako jeden z najbliższych na Bliskim Wschodzie sojuszników Waszyngtonu, stała się jednym z celów irańskich ataków odwetowych.
Ponadto od blisko tygodnia kraj boryka się z bardzo poważnymi trudnościami w eksporcie ropy naftowej. Od początku wojny Iran blokuje cieśninę Ormuz, przez którą prowadzi główny szlak eksportowy surowca, a od ubiegłego weekendu powiązani z Iranem bojownicy Huti kontrolują cieśninę Bab al-Mandab, która jest drugim co do znaczenia szlakiem transportowym saudyjskiej ropy. Ponadto uszkodzenia wywołane atakami dronów zmusiły władze w Rijadzie do tymczasowego wyłączenia strategicznego rurociągu Wschód-Zachód.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.