InquirerGatchalian tells DepEd: Don’t let El Niño worsen learning lossPunch2027: Uba Sani rallies support for Tinubu, Abbas in KadunaDaily MaverickHUNGER FOR ACTION: No more ‘business as usual’ — experts sound warning on SA’s lapsed food planThe Jerusalem PostHerzog calls on political leaders to demonstrate flexibility ahead of coalition negotiationsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioCapital FMGachagua warns Ruto allies against poaching KalonzoMintCentre moves Supreme Court against Vedanta’s $99 million Ravva oilfield awardIl Fatto QuotidianoOmicidio nel Palermitano: allevatore ucciso a colpi di pistola nelle MadonieSportstarIND vs NZ, 5th T20I: Seifert, Phillips power New Zealand to 7-wicket win; India wins series 3-2경향신문[버금 밥상]새우젓RTL BoulevardCaroline uit B&B Vol Liefde krijgt opvallende reacties van fans over uiterlijkANSA SportTorino: Cacciamani non ce la fa, salta il Frosinone
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 1, 2026

Zamieszki na niemieckich ulicach. Starcia z policją, odcięli część miasta

Translate
  • Demonstracje ruchu "Pokolenie Z przejmuje władzę" odbyły się w około 30 niemieckich miastach.

  • We Frankfurcie doszło do poważnych zamieszek, w trakcie których zatrzymano ponad 100 osób, a demonstranci włamali się do sklepu z bronią.

  • Premier Hesji Boris Rhein potępił ataki w centrum Frankfurtu, nazywając je haniebnymi i zapowiadając wyciągnięcie surowych konsekwencji wobec sprawców.

  • Podczas zamieszek w Berlinie rannych zostało 27 funkcjonariuszy, a policja aresztowała 56 osób w związku z niszczeniem mienia i posiadaniem niebezpiecznych przedmiotów.

  • W Kolonii funkcjonariusze skonfiskowali zamaskowanym uczestnikom protestu koktajle Mołotowa oraz młotki ratunkowe, zapobiegając poważniejszym incydentom.

Manifestacje w około 30 niemieckich miastach zostały zorganizowane przez grupę "Gen Z regelt" - "Pokolenie Z przejmuje władzę". Jej członkowie domagają się m.in. wsparcia dla systemów opieki zdrowotnej i edukacji i sprawiedliwego podziału obciążeń w społeczeństwie, sprzeciwiają natomiast obowiązkowej służbie wojskowej.

Początkowo protesty w większości miejsc przebiegały spokojnie, w nocy w kilku miastach przerodziły się jednak w zamieszki, podczas których dochodziło do starć z policją i aktów wandalizmu.

Niemcy. Fala zamieszek po protestach pokolenia Z

Wyjątkowo trudna sytuacja panowała we Frankfurcie, gdzie część miasta musiała zostać odgrodzona kordonem policyjnym z powodu "gwałtownych zamieszek". W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania przedstawiające wybijanie sklepowych szyb i ogień na ulicach, dochodziło też do starć z policją.

Policja poinformowała, że, poza licznymi włamaniami do sklepów m.in. z obuwiem, demonstranci dostali się także do lokalu, w którym sprzedawano broń. Sprawca został zatrzymany, a funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim dwie sztuki broni.

Na służbie w tym czasie było więcej niż 1000 funkcjonariuszy. Tylko we Frankfurcie zatrzymano ponad 100 osób. "Szok" po wydarzeniach, do których dochodziło na ulicach, wyraził premier Hesji Boris Rhein.

Kolumna radiowozów policyjnych z włączonymi światłami sygnalizacyjnymi, policjant stojący obok pojazdu na oświetlonej ulicy nocą.

Policja na ulicachRALF HIRSCHBERGERAFP


- Ten, kto zachowuje się tak jak napastnicy w centrum Frankfurtu, sam stawia się poza naszym społeczeństwem - stwierdził, zapowiadając wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawców i dziękując służbom porządkowym za interwencję. Jak podkreślił, wydarzenia te są "haniebne".

W mieście cały czas trwa akcja policji, która zabezpiecza zniszczone i zrabowane sklepy. Rzecznik służby przekazał, że straty są "znaczne", ale ich dokładnej skali nie udało się jeszcze oszacować.

Berlin i Frankfurt. Trudna sytuacja w niemieckich miastach

Do zamieszek doszło także na ulicach niemieckiej stolicy. Berlińska policja poinformowała, że rannych zostało 27 funkcjonariuszy. Podczas wielotysięcznych manifestacji doszło do naruszenia przepisów, w tym tych dotyczących niszczenia mienia czy posiadania broni i materiałów wybuchowych.

Tłum ludzi maszerujący ulicą z czerwonymi flagami i transparentami, po bokach drzewa w jesiennych barwach.

Protest w KoloniiIna FassbenderAFP


Aresztowano 56 osób. W akcji na ulicach brało udział 1500 funkcjonariuszy. Policjanci podkreślili, że same protesty przebiegły "niemal bez zakłóceń". Sytuacja stała się niebezpieczna dopiero po ich oficjalnym zakończeniu.

Stuttgart i Kolonia. Ogromne manifestacje, ataki na sklepy i policję

Policja musiała interweniować również w Stuttgarcie, gdzie protestujący zeszli z oficjalnej trasy marszu. Mieli na sobie maski i odpalali fajerwerki, nie reagowali także na wezwania służb. Dwóch policjantów zostało tam rannych w trakcie akcji.

W mieście odnotowano "dziesiątki wykroczeń", w tym m.in. pojedyncze akty niszczenia mienia, podpalania koszy oraz włamań, i zatrzymano kilka osób. - Nie będziemy tego tolerować, a osoby odpowiedzialne poniosą konsekwencje - zapewniła policja. Sytuację udało się jednak utrzymać pod kontrolą, a protest nie przerodził się w zamieszki na dużą skalę.

Rozbite szkło rozrzucone na chodniku, przewrócone znaki drogowe oraz kosze na śmieci na tle miejskich budynków.

Frankfurt po protestachMICHAEL PROBSTAP


Ludzie wyszli na ulice także w Kolonii, gdzie zatrzymano pięciu protestujących. - Skonfiskowaliśmy koktajle Mołotowa i młotki ratunkowe zamaskowanym osobom. Ich zamiary były oczywiste - stwierdził lokalny komendant policji Johannes Hermanns.

Organizatorzy manifestacji przekonują, że nie mają wpływu na to, co dzieje się po zakończeniu protestów. Grupa nie zamierza rezygnować z mobilizowania Niemców do kolejnych manifestacji. 

Źródła: Die Welt, "Der Spiegel"

"Polityczny WF": Czy Nawrocki wpuści ludzi Brauna do Pałacu?INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.