Waldemar Żurek reaguje po ślubowaniu Macieja Berka. "Sytuacja jest bardzo trudna"
W środę o godz. 9 Maciej Berek złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego. Nie pojawił się na niej prezydent Karol Nawrocki.
Teraz ci sędziowie, którzy złożyli już ślubowanie, powinni zacząć planować taką restytucję, przywrócenie działania Trybunału. Sytuacja jest rzeczywiście bardzo trudna. Mamy zresztą złożone doniesienie do prokuratury przez obywateli, którzy nie mogą od wielu lat doczekać się rozpoznania i skarg
— przekazał Waldemar Żurek w rozmowie z Polsat News.
Czytaj nas częściej w Google
Minister sprawiedliwości podkreślił, że teraz państwo "musi zrobić wszystko, żeby umożliwić tym sędziom orzekanie".
Dzisiaj jest to kolejny krok, ale oczywiście ten dzisiejszy dzień przybliża nas moim zdaniem bardzo do uruchomienia pracy Trybunału, ale jeszcze nie rozwiązuje tej sytuacji
— dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ślubowanie Macieja Berka do TK. Waldemar Żurek komentuje. "To jest jego obowiązek"
Waldemar Żurek zaznaczył również, że obowiązkiem sędziego jest "stawić się do pracy".
Berek również musi się stawić. To nie jest przywilej, to nie jest jego fanaberia, to jest jego obowiązek
— podkreślił Waldemar Żurek w rozmowie z Polsat News.
Ja oczywiście miałem takie marzenie, że jak pan prezydent czy pan Święczkowski zapoznają się z opinią Komisji Weneckiej, która jest naprawdę organem o ogromnym autorytecie, bo są prawnicy nie tylko z Europy, ale i ze świata, to powiedzą: "czas zawrzeć dla obywateli jakieś porozumienie, po to, żeby jednak te skargi obywatelskie mogły ruszyć"
— kontynuował minister sprawiedliwości, dodając, że "to się niestety nie dzieje".
Na koniec Waldemar Żurek przekazał, że wszyscy, którzy "działają na zlecenie pana Święczkowskiego, również łamią prawo". Zapowiedział, że "każda następna osoba, która uniemożliwi sędziom wykonywanie swojego obowiązku konstytucyjnego, zostanie postawiona najpierw przed prokuratorem, a później przed niezawisłym sądem".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.