Posłanka Kurowska wyszła z AWS. Podała powód
Posłanka PiS Maria Kurowska opuściła budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie kilka godzin wcześniej zapowiedziała rozpoczęcie protestu głodowego. Okazało się, że wyszła, bo wyłączono jej prąd.
Maria Kurowska oświadczyła, że wychodzi z budynku AWS, bo wyłączono jej prąd
Źródło zdjęć: © X
Posłanka PiS Maria Kurowska od piątku przebywała w budynku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w proteście przeciwko objęciu funkcji przez nowego rektora uczelni Sławomira Cudaka. W środę po południu ogłosiła rozpoczęcie protestu głodowego. Ale już po kilku godzinach niespodziewanie wyszła z obiektu.
– Być może to jest ostatnia moja relacja, ponieważ wyłączono prąd w gniazdkach – oświadczyła Kurowska na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Chwilę później była już witana przez swoich sympatyków przed budynkiem AWS. – Zawsze wroga pokonamy, kiedy taką Marię mamy – śpiewano na jej powitanie.
– Muszę państwu powiedzieć, że ja bym nie wyszła z tego budynku – stwierdziła Maria Kurowska do witających ją sympatyków.
Wyjaśniła, że nagle zorientowała się, że bateria jej telefonu komórkowego ma już tylko 15 proc. Było to dla niej zaskoczeniem, bo ładowarka była cały czas podpięta do gniazdka.
– Zdumiałam się, że może ładowarka jest zła. Więc idę do łazienki, włączam prąd, a nie ma tam już prądu, światła tam nie ma. Myślę sobie, no nie, niemożliwe. Biorę suszarkę, czy będzie mi suszyć, nie ma suszarki – relacjonowała Kurowska.
Posłanka PiS dodała, że nagrała jeszcze filmik na temat odcięcia filmu.
– I wtedy sobie myślę, co ja tam będę robić? Jak ja nie mam komórki, nie mam łączności ze światem. Ja na komórce pracuję cały czas. Przedwczoraj poszłam o wpół do trzeciej spać, wczoraj o wpół do pierwszej. No więc w związku z tym nie ma sensu – powiedziała Maria Kurowska.
Posłanka PiS dodała, że jedzie w pewne miejsce, gdzie będzie dalej prowadzić głodówkę.
– Teraz jadę w pewne miejsce, gdzie będę dalej głodować – zapowiedziała z uśmiechem na twarzy Maria Kurowska.
Okazało się, że pierwsze swoje kroki skierowała do telewizji Republika, gdzie udzieliła wywiadu.
"Po kilku dniach pani poseł zrozumiała, w co wrobili ją koledzy z PiS-u, i postanowiła opuścić budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, kończąc bezprawną okupację. Lepiej późno niż wcale" - skomentował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek we wpisie na platformie X.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Paweł Buczkowski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.