Niemcy dadzą dzieciom nowe świadczenie. Pieniądze będą jednak zablokowane
Ustawa przyjęta przez Bundestag 16 października 2026 roku przewiduje, że każdy sześciolatek mieszkający w Niemczech będzie od przyszłego roku otrzymywać z budżetu państwa 10 euro (ok. 44 zł) miesięcznie. W kolejnych latach do programu dołączą młodsze roczniki, a dzieciom urodzonym w 2020 roku przysługuje wyrównanie za rok 2026.
Pieniądze trafią na konto inwestycyjne
Wpłaty od państwa trafiają na specjalne konto inwestycyjne dziecka. Zakładają je rodzice u wybranej instytucji finansowej, która oferuje konta spełniające państwowe wymogi. Jeśli tego nie zrobią, środki nie przepadną. Państwo zainwestuje je wtedy we wspólnym funduszu, a dziecko będzie mogło później przenieść swoją część na własne konto.
ZOBACZ: Kartki pojawiają się na klatkach. Za brak kontroli grozi 500 zł mandatu
Dodatkowe 53 tysiące euro na starość
W ramach Frühstartrente - czyli programu emerytury na start - wpłaty potrwają do 18. urodzin, więc na progu dorosłości każdy młody człowiek będzie miał na koncie 1440 euro (ok. 6,3 tys. zł). Nie będą to jednak środki do dowolnego wykorzystania. Pieniędzy z funduszu co do zasady nie będzie można wypłacić do 65. roku życia.
Ministerstwo Finansów wyliczyło, że do tego czasu same wpłaty z budżetu mogą urosnąć do blisko 53 tys. euro (ok. 232 tys. zł). Są to jednak szacunkowe wyliczenia, bowiem państwo nie gwarantuje zysku i nie pokryje ewentualnych strat.
ZOBACZ: Dostali za darmo willę nad jeziorem Como. Jest warta fortunę
Rodzice mogą dopłacać
Na konto dziecka rodzice mogą wpłacać własne pieniądze, roczny limit dopłat wynosi przy tym 6840 euro (30 tys. zł), a więc maksymalnie 570 euro (ok. 2,5 tys. zł) miesięcznie. Według resortu przy takich dopłatach przyszły emeryt będzie miał do dyspozycji ponad trzy mln euro (13 mln zł). Wystarczą też mniejsze kwoty. Już 20 euro (ok. 88 zł) miesięcznie może sprawić, że kapitał urośnie do ok. 160 tys. euro (ok. 700 tys. zł).
Po 18. urodzinach młodzi ludzie będą mogli sami dopłacać do konta. Podatek od zysków zapłacą dopiero wtedy, gdy zaczną pobierać emeryturę.
ZOBACZ: Polskie miasto wśród najbardziej przyjaznych w Europie. Wyprzedziło Paryż i Rzym
Koalicja chwali, opozycja krytykuje
Za ustawą głosowały CDU/CSU i SPD. Zieloni i Lewica byli przeciw, a AfD wstrzymała się od głosu.
- Dziś uchwalamy coś historycznego - mówił w debacie Michael Thews z SPD. Podkreślał, że koszty prowadzenia rachunków będą ograniczone, więc więcej pieniędzy zostanie na koncie dziecka. Fritz Güntzler z CDU/CSU zwracał z kolei uwagę, że 35 proc. Niemców ma tylko emeryturę z państwowego systemu. Jego zdaniem to za mało.
Lewica zarzuca, że program pogłębi nierówności. Sarah Vollath przekonywała, że dziecko robotnika nie będzie miało takich szans jak dziecko prezesa, skoro zamożni rodzice mogą dopłacać do kont i przy okazji płacić niższe podatki
- Dziecko nie potrzebuje portfela akcji, żeby uwierzyć w swoją przyszłość. Potrzebuje dorosłych i państwa, które mu tę przyszłość zapewnią - mówiła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.