List otwarty do komendanta policji po wydarzeniach wokół TK. „Pozostali sami z oskarżeniami”

Wydarzenia, które rozegrały się przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie sprawiły, że przewodniczący Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”, Jacek Łukasik, wystosował oficjalny list do komendanta głównego policji, gen. Marka Boronia. Domaga się w nim jasnego stanowiska wobec podjętych na miejscu działań funkcjonariuszy.
Fot: PAP/Radek Pietruszka /PAP/EPA
Jak podkreśla przewodniczący „Policyjnej Solidarności”, wśród funkcjonariuszy skierowanych do zabezpieczania wydarzeń w stolicy dominowali młodzi policjanci, którzy dopiero co ukończyli kurs podstawowy i nie posiadają jeszcze odpowiedniego doświadczenia. „Policjanci skierowani do pełnienia służby na terenie miasta stołecznego Warszawy, to w dużej mierze młodzi funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po ukończeniu kursu podstawowego, którzy nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń” - zaznaczył Łukasik w liście.
Wątpliwości prawne
Związek zawodowy zwraca uwagę na poważne wątpliwości prawne dotyczące działań policji przed Trybunałem Konstytucyjnym. Funkcjonariusze z różnych garnizonów sygnalizują obawy związane z możliwą ingerencją w działalność konstytucyjnego organu państwa oraz potencjalnym naruszeniem prawa.
„Potwierdzeniem tych wątpliwości są informacje dotyczące odmowy wejścia na teren Trybunału Konstytucyjnego przez Parlamentarzystów RP oraz skandaliczna sytuacja z udziałem Prezydenta RP, który zmuszony był do przeciskania się przez kordon Policji, a tym samym został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa. Działania te wywołały w środowisku policyjnym uzasadnione obawy co do ich zgodności z obowiązującym prawem” - wyjaśnił Łukasik.
Związek zawodowy informuje także o licznych pytaniach i obawach ze strony rodzin policjantów, które martwią się o zdrowie i życie swoich bliskich. Funkcjonariusze mają poczucie, że zostali pozostawieni sami sobie i obarczeni odpowiedzialnością za działania, które wynikały z rozkazów przełożonych.
„Związek otrzymuje liczne pytania od rodzin policjantów, zaniepokojonych o zdrowie i życie swoich mężów, żon, synów i córek - funkcjonariuszy policji, którzy mają świadomość, że pozostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych - dowódców” - czytamy w liście.
Według przewodniczącego „Policyjnej Solidarności”, obecna sytuacja doprowadziła do znacznego spadku morale wśród policjantów. Może to skutkować różnymi formami wyrażania niezadowolenia, co w konsekwencji może zagrozić poziomowi bezpieczeństwa wewnętrznego w kraju. Łukasik ostrzega, że motywowanie funkcjonariuszy jedynie poprzez odwoływanie się do „procedur i przepisów” może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego, przypominając o podobnych kryzysach z lat 2018 i 2021.
Apel o wsparcie i jasne stanowisko
Związek zawodowy apeluje do komendanta głównego o publiczne zajęcie stanowiska i wsparcie dla policjantów. W ocenie przewodniczącego „klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca”, a odpowiedzialni za obecny kryzys nie dostrzegają, że po zakończeniu politycznych sporów policja nadal będzie musiała wykonywać swoją codzienną misję.
„W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Niestety osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, że gdy polityczne spory ustaną, Policja nadal będzie wykonywać swoją codzienną misję ‘Pomagamy i Chronimy’” - podkreślił Łukasik.
Przewodniczący „Policyjnej Solidarności” stanowczo zaznacza, że żaden policjant ani policjantka nie chcą być wykorzystywani do politycznych rozgrywek. Funkcjonariusze pragną służyć społeczeństwu zgodnie z wartościami, które przyświecały im podczas wstępowania do służby, i oczekują wsparcia ze strony swoich przełożonych.
„Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych” - zaznaczył Łukasik, apelując o zajęcie stanowiska przez komendanta głównego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.