Andrzej Poczobut komentuje sytuację na Białorusi. "To kraj, który napisze inną historię niż Rosja"
Andrzej Poczobut o powrocie na Białoruś. "Dokładnie nie wiem, co się stanie"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
- Białoruś jest pięć minut od totalitaryzmu. Bo to jest taki ustrój, że jeśli mechanizm kontroli nie jest do końca domknięty, to jest te pięć minut wolności - mówił na Igrzyskach Wolności w Łodzi Andrzej Poczobut.
Dodał, że po protestach w 2020 roku społeczeństwo jest spacyfikowane i do odrodzenia się białoruskiej myśli wolnościowej jest bardzo daleko. Wszystko zależy od sytuacji w Rosji.
- Jeśli w Rosji nastąpi poważny kryzys, Rosja zajmie się swoimi problemami, a rosyjska presja osłabnie, białoruskie społeczeństwo dostanie swoje pięć minut na zmiany. W obecnej sytuacji nie. Białoruś jest mocno zależna od Rosji, dominują rosyjskie media, a społeczeństwo objęte jest indoktrynacją - dodał.
Andrzej Poczobut
Źródło zdjęcia: PAP
Poczobut o Łukaszence
Na pytanie, czy gdyby zabrakło Łukaszenki, byłaby szansa na przejście Białorusi na stronę wolnej Europy, Poczobut zażartował, że Łukaszenka ma dobra medycynę. Wyjaśnił też, że białoruski dyktator ma dobrze zbudowaną i silną piramidę władzy, a postsowiecka elita jest w stanie postawić na czele państwa nową figurę na jego miejsce.
Na pytanie z sali, co można zrobić, żeby zniwelować żelazną kurtynę na granicy polsko-białoruskiej, Poczobut powiedział, że najważniejsze jest, by nie patrzeć na Białoruś przez pryzmat Rosji. - Politycy tak właśnie na Białoruś patrzą, a to błąd. Jestem przekonany, że to jest kraj, który bez wątpienia napisze inną historię niż Rosja - podkreślił
Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej, w kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany był m.in. za "podżeganie do nienawiści" i "wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu". Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.