Litwa szykuje się na najgorsze. „Podejmiemy walkę”

Premier Litwy Mindaugas Sinkevicius powiedział w rozmowie z BBC, że jego kraj opracował plany ewakuacyjne na wypadek zagrożeń ze strony Rosji. Dodał jednak, że „nie podda się”, jeśli zostanie zaatakowany. „Będziemy się bronić, podejmiemy walkę” - zapewnił w programie BBC „Newsnight”.
Mindaugas Sinkevicius, fot. VALDA KALNINA /PAP
Premier Litwy: Mamy plany ewakuacji na wypadek ataku Rosji
Litwa przygotowała plany działania na wypadek różnych scenariuszy ze strony Rosji, w tym plany ewakuacji ludności - powiedział premier Mindaugas Sinkevicius w programie BBC „Newsnight”.
Podkreślił, że mieszkańcy Litwy czują się „nieustannie zagrożeni” przez Rosję z powodu przypadków naruszania litewskiej przestrzeni powietrznej przez drony. W przypadku bezpośredniego ataku Litwa będzie stawiać opór. Będziemy się bronić, podejmiemy walkę - powiedział, dodając, że kraj jest przygotowany na „różne scenariusze”.
Jednocześnie władze opracowują rozwiązania dotyczące funkcjonowania państwa i ludności cywilnej w sytuacji kryzysowej. Jako przykład Sinkevicius podał możliwość sprawnego wyprowadzenia osób starszych z miast oraz organizacji ruchu w taki sposób, aby uniknąć paraliżu komunikacyjnego.
Rozważamy różne scenariusze, ale nie wszystkie z nich są szeroko omawiane publicznie - dodał premier w rozmowie z BBC, zaznaczając, że Litwa mierzy się z „konkretnymi zagrożeniami”.
Wskazał, że położenie Litwy jest szczególne - kraj znajduje się na wschodniej flance NATO, graniczy z Białorusią oraz rosyjskim obwodem królewieckim. Jesteśmy bliżej granicy i bliżej zagrożenia - mówił.
Litewski rząd od miesięcy podkreśla konieczność wzmacniania odporności państwa i zdolności obronnych. We wrześniu Sinkevicius tłumaczył, że doświadczenia Ukrainy w zakresie dronów, obrony powietrznej, cyberbezpieczeństwa i odporności społeczeństwa są dla Litwy szczególnie cenne.
NATO zestrzeliło drona nad Litwą
Wypowiedź premiera Litwy dla BBC padła kilka dni po poważnym incydencie w litewskiej przestrzeni powietrznej. W nocy z 14 na 15 września dron został zestrzelony przez włoski myśliwiec Eurofighter uczestniczący w natowskiej misji Baltic Air Policing.
Według litewskiego ministerstwa spraw zagranicznych bezzałogowiec został wykryty po wtargnięciu w przestrzeń powietrzną Litwy, a następnie zneutralizowany. Z wraku usunięto również ładunek wybuchowy. Wstępne ustalenia wskazywały, że dron wleciał na terytorium Litwy od strony Białorusi. Litewskie służby prowadzą postępowanie mające ustalić m.in. pochodzenie i właściciela bezzałogowca.
Według wcześniejszych informacji przedstawicieli Włoch i Litwy dron był najprawdopodobniej rosyjskiej produkcji. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ocenił później, że mógł to być dron typu Gerbera, wykorzystywany przez Rosję m.in. jako wabik dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Jednocześnie zaznaczył, że najbardziej prawdopodobnym celem bezzałogowca była Ukraina, a jego kurs mógł zostać zmieniony w wyniku działania ukraińskich systemów walki radioelektronicznej. Moskwa nie skomentowała tego incydentu.
Kolejne alarmy w regionie
Incydent z 15 września nie był jedynym w ostatnim czasie przypadkiem podwyższonej gotowości na Litwie. Dwa dni wcześniej w związku z podejrzeniem obecności drona czasowo zamknięto lotnisko w Wilnie, a NATO poderwało myśliwiec. Ostatecznie okazało się, że obiektami obserwowanymi na radarze były ptaki. Alarm odwołano, a lotnisko wznowiło pracę po 38 minutach.
Władze Litwy podkreślają przy tym, że sama obecność rosyjskiego lub pochodzącego z Rosji drona w litewskiej przestrzeni powietrznej nie musi oznaczać, że Litwa była jego celem. W przypadku zestrzelonego 15 września bezzałogowca taka możliwość jest obecnie jednym z badanych scenariuszy.
Państwa bałtyckie na wschodniej flance NATO
Litwa, Łotwa i Estonia należą do NATO od 2004 roku. Ich położenie sprawia, że są szczególnie istotnym elementem wschodniej flanki Sojuszu.
Artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego stanowi, że zbrojna napaść na jednego z członków Sojuszu jest traktowana jako napaść na wszystkich. Nie oznacza to jednak automatycznie zastosowania jednego określonego rodzaju odpowiedzi wojskowej – każde państwo NATO podejmuje działania, które uzna za konieczne w ramach zobowiązania do wspólnej obrony.
Władze Litwy konsekwentnie zwiększają nakłady na bezpieczeństwo. Rząd Sinkeviciusa deklaruje utrzymanie wydatków obronnych na poziomie co najmniej 5 proc. PKB, a władze podkreślają znaczenie wzmacniania obrony powietrznej, ochrony infrastruktury krytycznej i przygotowania społeczeństwa na sytuacje kryzysowe.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.