To było celowe podpalenie? Nowe informacje ws. pożaru w Lublinie

Prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie niedzielnego pożaru hali produkcyjno-magazynowej z częściami do śmigłowców i samolotów w Lublinie. Śledczy nie wykluczają, że mogło dojść do celowego podpalenia.
Akcja gaszenia pożaru hali produkcyjno-magazynowej w Lublinie, 30.08.2026 r.; fot. Karol Zienkiewicz /PAP
Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo po pożarze, który 30 sierpnia wybuchł w zakładzie produkcyjnym spółki JFG Composites przy ul. Kasprowicza. Postępowanie prowadzone jest w sprawie sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu wielkich rozmiarów.
Oględziny przerwano z powodu zagrożenia zawaleniem
Śledczy mogli rozpocząć czynności na terenie zniszczonego zakładu dopiero po uzyskaniu formalnej zgody i oceny bezpieczeństwa ze strony inspektora nadzoru budowlanego.
W poniedziałek prokurator i biegły sądowy z zakresu pożarnictwa rozpoczęli oględziny miejsca pożaru.
Po kilku godzinach prace jednak przerwano, bowiem istniało ryzyko zawalenia się konstrukcji. Czynności mają zostać wznowione po zabezpieczeniu i ustabilizowaniu obiektu.
Śledczy sprawdzą wszystkie możliwe przyczyny
Prokuratura analizuje różne wersje dotyczące powstania oraz rozprzestrzeniania się ognia. Badane są między innymi hipotezy celowego podpalenia, awarii technicznej lub powstania pożaru z przyczyn samoistnych.
Nie mamy żadnych danych, które by przesądzały, że któraś z tych wersji jest bardziej prawdopodobna lub mniej prawdopodobna - mówił prokurator Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Kluczowe mają być dalsze oględziny oraz kompleksowa opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.
W zniszczonej hali produkcyjno-magazynowej mieściła się fabryka elementów kompozytowych do budowy śmigłowców i samolotów. Straty oszacowano wstępnie na 5 milionów euro, czyli ponad 21 milionów złotych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.