Zakaz to nie wszystko. Stanowczy apel MEN do rodziców

Rząd chce ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych do 15. roku życia. Zmiany zapowiedziała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer. W programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniosła się też do paniki w szkołach. – Widać, że mamy jakiś viral w internecie – oceniła.
Wiceministra edukacji narodowej poinformowała o trwających pracach nad zablokowaniem najmłodszym dostępu do platform społecznościowych. Lubnauer zwróciła też uwagę na ogromną rolę opiekunów. Powołując się na raport "Internet dzieci", zauważyła, że polscy uczniowie spędzają w sieci około 4,5 godziny dziennie. Z uwagi na zakazy używania smartfonów podczas lekcji, na czas w szkole przypada tylko pół godziny.
– Pozostałe cztery godziny to jest czas spędzany w internecie w domu, w związku z tym rodzice powinni kontrolować ten czas – zaapelowała wiceministra. Dodała, że rodzicielska kontrola powinna dotyczyć również gier sieciowych, w których dzieci mogą nawiązywać bezpośredni kontakt z osobami, które często podają się za kogoś innego.
Odniosła się również do krążących w sieci obawach o kolejnych incydentach w szkołach. Według niej jest to zjawisko, które ma na celu wyłącznie wywołanie strachu.
– Widać, że mamy jakiś viral w internecie. Jest dużo prób takiego siania paniki – oceniła wiceszefowa MEN, dodając, że część prawicowych mediów robi to wręcz "w sposób otwarty".
Na pytanie, czy tego typu wyzwania w sieci stanowią realne zagrożenie, Lubnauer odpowiedziała, że stwierdzić to mogą wyłącznie odpowiednie służby.
– NASK w tej chwili śledzi, przegląda sieć, żeby zobaczyć, co się dzieje, skąd powstają te różne informacje i różne, czasami fake newsy – wyjaśniła polityczka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.