Na rynku ropy znów pojawiła się nadzieja. Stawką są niższe ceny
Ignacy Morawski: dostawy ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wróciły do poziomów sprzed wojny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Uczestnicy rynku ropy naftowej ponownie żyją nadzieją na dyplomatyczne zakończenie wojny pomiędzy USA a Iranem, tym razem za sprawą mediacji Kataru - oceniła Magdalena Płaczek w najnowszej edycji comiesięcznego "Przeglądu rynków surowcowych - wrzesień 2026" autorstwa spółki Unimot Energia i Gaz.
Deklaracje obydwu państw w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ były dość dwuznaczne, jednak zapoczątkowały kolejną rundę negocjacji pokojowych.
- W sytuacji zawarcia porozumienia i spadku premii za ryzyko wojny w wycenie kontraktów, możliwy jest silny spadek notowań ropy Brent. W przypadku utrzymania deklarowanych przez prezydenta Trumpa sankcji na Iran oraz blokady morskiej, ceny surowca mogą jedynie nieznacznie spaść względem obecnego poziomu - ocenia analityczka.
Rynek liczy na uspokojenie sytuacji w cieśninie Ormuz
Zdaniem Płaczek już teraz hamulcem do wzrostu notowań giełdowych są informacje największych amerykańskich banków inwestycyjnych o szacowanym wzroście eksportu paliw przez cieśninę Ormuz do poziomów bliskich zeszłorocznym wolumenom.
- Jeśli tempo eksportu paliw płynnych zostanie utrzymane, a doniesienia o atakach na tankowce będą coraz rzadsze, to wówczas słabnące napięcie na rynku fizycznym ropy naftowej powinno prowadzić do znaczącego obniżenia cen giełdowych - uważa Magdalena Płaczek.
Duża zmienność cen ropy na światowych rynkach
Notowania ropy naftowej Brent zakończyły sierpień na poziomie 90,5 USD/b. Jednak pierwsze dziesięć dni września przyniosło dynamiczny wzrost cen do 107,6 USD/b. Powodem było wznowienie działań militarnych USA-Iran.
Najwyższy od maja poziom cen ropy został osiągnięty w połowie miesiąca wraz z doniesieniami o wstrzymaniu załadunków ropy w kluczowym porcie Yanbu w Arabii Saudyjskiej, po wcześniejszym wstrzymaniu przesyłu rurociągiem East-West. Te informacje wzmocniły ceny ropy Brent do prawie 109 USD/b.
Druga połowa miesiąca przyniosła spadek cen Brenta do 99,3 USD/b za sprawą wznowienia przesyłu ropy rurociągiem East-West, a także sygnałami ze strony USA oraz Iranu o rzekomej otwartości na propozycje porozumienia.
Jednak początek ostatniego tygodnia września przyniósł ponowny wzrost cen Brenta do 105 USD/b, po tym jak prezydent Donald Trump odrzucił propozycję porozumienia otrzymaną od Iranu.
Notowania kontraktów LS Gasoil ICE (olej napędowy) wzrosły w pierwszej połowie września do 1568 USD/t. Za wysokimi cenami przemawiały obawy o niedobór paliw na rynku fizycznym za sprawą eskalacji w Arabii Saudyjskiej, niskich zapasów w USA i przedłużenia zakazu eksportu z Rosji.
Później dołączyły obawy o czasowe wstrzymanie eksportu diesla ze Stanów Zjednoczonych. W tym okresie marża rafineryjna produkcji oleju napędowego w Europie wzrosła powyżej 90 USD/b.
Przedstawiciele branży paliwowej są zgodni, że rynek oleju napędowego pozostanie napięty do zimy z powodu braku wolnych mocy przerobowych, rosyjskiego zakazu eksportu oraz zbliżającego się szczytu zimowego popytu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.