„Holy drip”. Papież na liście najlepiej ubranych według „Vanity Fair”

Papież Leon XIV znalazł się wśród 70 najbardziej stylowych osób świata według „Vanity Fair”. To pierwszy raz od dekady, gdy prestiżowy magazyn opublikował swoją listę najlepiej ubranych, a obecność głowy Kościoła katolickiego w tym zestawieniu wywołała prawdziwą sensację. Co sprawiło, że papież stał się ikoną stylu?
Papież Leon XIV w czerwcu 2025 roku /East News
Obecność papieża Leona XIV na liście najlepiej ubranych „Vanity Fair” zaskoczyła nawet najbardziej wytrawnych obserwatorów. 70-letni papież, urodzony w Chicago, zyskał uznanie nie tylko za swoje duchowe przywództwo, ale również za niebanalne podejście do papieskiego dress code’u.
„Vanity Fair” docenił jego „niebiański” styl, podkreślając, że Leon XIV potrafi połączyć tradycyjną białą sutannę z nowoczesnymi dodatkami, takimi jak kultowe sneakersy Nike. To właśnie te buty – retro tenisówki z lat 70. – stały się jego znakiem rozpoznawczym i wywołały prawdziwą burzę w mediach społecznościowych.
Sneakersy, zegarek i baseballówka: Papieski styl na nowo
Papież Leon XIV nie boi się łamać konwenansów. Zamiast klasycznych czerwonych papieskich pantofli wybiera proste, czarne oxfordy, a na ręku nosi rzadki, szwajcarski zegarek kwarcowy, który od lat nie jest już produkowany. Jego codziennym towarzyszem jest także stara, wysłużona aktówka, którą nosi samodzielnie – bez pomocy asystentów.
Jednym z najbardziej komentowanych momentów była scena z czerwca 2025 roku, kiedy podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra papież pojawił się w czapce baseballowej Chicago White Sox, założonej na tradycyjną piuskę. Ten gest, szeroko komentowany w mediach, pokazał dystans i poczucie humoru głowy Kościoła.
W przypadku oficjalnych uroczystości papież sięga po kreacje włoskiego projektanta Filippo Sorcinellego, znanego z tworzenia liturgicznych szat dla poprzednich papieży. To połączenie nowoczesności i tradycji sprawia, że styl Leona XIV jest niepowtarzalny i inspirujący.
Eksperci podkreślają, że papież doskonale rozumie znaczenie wizerunku w dzisiejszym świecie. Jego obecność na liście „Vanity Fair”, obok gwiazd muzyki i filmu, to nie tylko dowód uznania dla jego stylu, ale także świadoma strategia komunikacyjna. Dzięki aktywności w mediach społecznościowych – papież prowadzi własne konto na Instagramie – dociera do młodego pokolenia, które coraz chętniej śledzi jego poczynania.
„Holy drip” i papieska autentyczność: Fenomen Leona XIV
Wizerunek papieża Leo XIV w sneakersach szybko stał się viralem. Gdy w maju 2025 roku pojawiły się kadry z watykańskiego dokumentu „Leone a Roma”, na których papież nosi Nike, wielu internautów sądziło, że to kolejna grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Porównywano go do słynnego już wizerunku papieża Franciszka w puchowej kurtce Balenciagi, który obiegł świat jako przykład dezinformacji AI.
Tym razem jednak wszystko było prawdziwe. Fani sneakersów natychmiast rozpoznali model butów, a internet ochrzcił styl papieża mianem „holy drip”.
Eksperci zwracają uwagę, że papieskie sneakersy to nie tylko modowy gadżet, ale także symbol otwartości, skromności i gotowości do działania. To sygnał, że papież jest blisko ludzi, gotowy do szybkiego reagowania tam, gdzie jest potrzebny – komentuje profesor Robert Orsi z Northwestern University.
Obecność papieża na liście „Vanity Fair” to także znak zmian zachodzących w Kościele. Dzięki umiejętnemu wykorzystaniu mediów i nowoczesnemu podejściu do wizerunku, Watykan zyskuje na popularności wśród młodego pokolenia.
Jak podkreślają eksperci, papież i jego otoczenie doskonale zdają sobie sprawę z siły przekazu, jaki niesie ze sobą moda. Leon XIV pojawił się na listach najlepiej ubranych nie tylko „Vanity Fair”, ale także „Vogue” czy „New York Timesa”, gdzie znalazł się obok takich gwiazd jak A$AP Rocky czy Bad Bunny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.