Rzecznik MSZ odpowiada Marcinowi Przydaczowi. "448 dni. 46 wniosków. Zero podpisów"
Tusk w sprawie ambasadorów: nie przyjmę tych warunków gry
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP
Szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz napisał w środę w serwisie X, że porozumienie w sprawie ambasadorów "zostało osiągnięte, ale niestety nie jest realizowane". Przekazał, że prezydent i minister spraw zagranicznych "doszli w tej sprawie do zgody", ale "porozumienie zablokował premier". Jak dodał, dotyczyło ono "wielu ambasad" i zostało "zaaprobowane" przez Sikorskiego.
"Nieprawdą jest, że porozumienie rozbiło się o jedno nazwisko doradcy prezydenta. Nie było go w uzgodnionym pakiecie" - zaznaczył Przydacz. "MSZ dziś po prostu kłamie" - napisał, nawiązując do wpisu Radosława Sikorskiego, w którym szef MSZ pisał, że kandydatem prezydenta na ambasadora był Nikodem Rachoń, doradca prezydenta i brat Michała Rachonia, pracownika sprzyjającej PiS TV Republika.
"W sytuacji kiedy minister został upokorzony przez swojego szefa, próbuje salwować się manipulacją i kłamstwem. Musi odreagować poprzez to, co potrafi najlepiej - chamstwem" - skwitował Przydacz.
Porozumienie ws. ambasadorów zostało osiągnięte, ale niestety nie jest realizowane. Prezydent RP i minister spraw zagranicznych doszli w tej sprawie do zgody. Porozumienie zablokował premier.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) October 28, 2026
Nieprawdą jest, aby dotyczyło tylko Waszyngtonu. Dotyczyło wielu ambasad.
Nieprawdą…
Sam Karol Nawrocki o zawartym porozumieniu z Radosławem Sikorskim mówił już kilkukrotnie. W wrześniu przekazał, że "porozumienie zostało wypracowane, ale 'jakiś ze zwierzchników' szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane". W niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" winą za brak porozumienia obarczył Donalda Tuska.
Odpowiedź rzecznika MSZ
Na wpis Przydacza odpowiedział rzecznik MSZ Maciej Wewiór. "Znów ten sam repertuar - personalne wycieczki, 'kłamstwa', 'manipulacje', 'chamstwo', tylko dalej faktów brak" - napisał.
"448 dni. 46 wniosków. Zero podpisów - nie bo nie" - dodał, odnosząc się do wniosków o nominacje ambasadorskie czekających na podpis od początku prezydentury Karola Nawrockiego.
"Skoro twierdzi Pan, że porozumienie zostało zawarte, to proszę wreszcie przedstawić jego podpisaną lub parafowaną treść" - zaapelował do Przydacza. Jak dodał, "sondowanie nazwisk nie oznacza zgody na kandydatury", a "do nominacji ambasadorskich potrzebna jest również kontrasygnata premiera".
"Polska dyplomacja potrzebuje ambasadorów, nie kolejnych ataków ze strony Kancelarii Prezydenta. Wspólnie możemy dla Polski osiągnąć znacznie więcej" - zakończył Wewiór.
Panie ministrze @marcin_przydacz, znów ten sam repertuar - personalne wycieczki, „kłamstwa”, „manipulacje”, „chamstwo”, tylko dalej faktów brak.
— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) October 28, 2026
Np. 448 dni. 46 wniosków. Zero podpisów – nie bo nie.
Ponownie więc pytam, skoro twierdzi Pan, że porozumienie zostało zawarte, to… https://t.co/6SoebR7sZD
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.