ESPNFrom superteam to 2-4 disappointment: Barnwell on what has gone wrong for the RamsPunchReject money requests from home, Obi tells UK-based NigeriansThe Jerusalem PostForeign journalists still cannot enter Gaza without military escort, Israel tells High CourtBollywood HungamaShanaya Kapoor's debut web show Student Of The Year: After Dark to premiere November 13 on JioHotstarInquirerQuezon Medical Center opens expanded, modern emergency roomESPN DeportesKoundé y Eric también se lesionanRTP DesportoEscocês dirige Sporting-LASK LinzZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioAnime News NetworkThe Apothecary Diaries Season 3 ‒ Episodes 49-51Daily MaverickBAIL BID: Did Suliman Carrim tailor his evidence? Magistrate wants transcripts before bail judgmentVanguardOne in four Nigerian girls out of school – UNICEFPolsat NewsTak rząd Francji może zdławić chaos na ulicach. Premier nie wyklucza stanu wyjątkowego
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 19, 2026

Siostra Kim Dzong Una wydała ostre oświadczenie. "Nie rzucamy słów na wiatr"

Translate

W anglojęzycznym oświadczeniu przekazanym przez rządową agencję KCNA, Kim Jo Dzong — pełniąca funkcję zastępczyni dyrektora w Komitecie Centralnym Partii Pracy Korei — oceniła, że na granicy panuje "poważna sytuacja spowodowana lekkomyślnym zachowaniem wojskowych gangsterów" z Korei Południowej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Przedstawicielka reżimu oskarżyła południowokoreańskie siły zbrojne o regularne oddawanie strzałów ostrzegawczych przy użyciu karabinów automatycznych i wielkokalibrowych karabinów maszynowych. Jak zaznaczyła, "niedorzecznym pretekstem" ma być rzekome przekraczanie linii demarkacyjnej przez żołnierzy z Północy pracujących przy fortyfikacji granicy. Według twierdzeń Pjongjangu, od sierpnia do połowy października strona południowa miała dopuścić się 201 strzałów ostrzegawczych oraz ponad 2,8 tys. emisji komunikatów przez głośniki.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

"Takie wrogie prowokacje, dokonywane bardziej otwarcie w następstwie sfingowanej »farsy (związanej z) wybuchem miny«, przekroczyły czerwoną linię" — oświadczyła Kim, nawiązując do incydentu z 21 września.

Wówczas w wyniku eksplozji min w Strefie Zdemilitaryzowanej (DMZ) rannych zostało trzech południowokoreańskich wojskowych. Dochodzenie przeprowadzone przez armię Korei Południowej i Dowództwo ONZ (UNC) wykazało, że były to ładunki podłożone przez Koreę Północną. Reżim w Pjongjangu w reakcji zarzucił Seulowi "preparowanie" wyników dochodzenia.

"Oświadczam po raz kolejny, że nie rzucamy słów na wiatr"

W poniedziałkowym oświadczeniu Kim Jo Dzong zarzuciła także administracji prezydenta Korei Płd. Li Dze Mjung, że mimo początkowych deklaracji o "pojednaniu i pokoju", eskaluje konfrontacje. W jej ocenie pod tym względem obecne władze "znacznie prześcignęły nieprzejednany konserwatywny reżim (byłego prezydenta Korei Płd.) Jun Suk Jeola, okryty złą sławą z powodu otwartego uprawiania polityki antykomunistycznej".

Zapowiadając możliwe kroki odwetowe, Kim zaznaczyła, że dowództwo wojskowe Korei Płn. analizuje kwestię rozmieszczenia "dodatkowych taktycznych środków uderzeniowych" w rejonie granicy, bez precyzowania ich rodzaju, oraz wznowienia nadawania komunikatów z głośników rozstawionych wzdłuż DMZ.

"Oświadczam po raz kolejny, że nie rzucamy słów na wiatr, jeśli chodzi o ochronę naszej suwerenności" — podsumowała Kim Jo Dzong.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konfliktu zbrojnego z lat 1950-53 nie zakończył traktat pokojowy, ale rozejm. Pjongjang zintensyfikował zaminowywanie DMZ w celu trwałego odcięcia granicy od początku 2024 r., kiedy północnokoreański lider uznał Koreę Południową za "głównego wroga" swojego państwa.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.