The Jerusalem PostUSS George Washington arrives in Middle East as USS Abraham Lincoln prepares to sail home - reportESPN DeportesHarden acuerda por 97 mdd para seguir en CavsESPN'I hate joint practices,' Eagles star Barkley saysDaily MaverickInsurance system shortcomings leave ‘Murder for Money’ judge shockedוואלהרוכב אופנוע בן 18 נפצע בינוני בירושליםBuenos Aires TimesCartoneros warn Buenos Aires City recycling overhaul could push them outBillboardPablo Alborán Cancels Spain Show Due to Severe Pneumonia: ‘I Need Complete Rest for the Next Few Days’KoimoiKhalifa Box Office Day 1 (Early Trends): 127% Higher Than Prithviraj Sukumaran’s Last Opening – 5th Biggest Mollywood Opener Of 2026!Collider'The Odyssey' Officially Poised to Slay the Most Expensive 'Jurassic World' Movie at the Box OfficeCBS News"Everything as it was": Explore the bedrooms of kids killed in school shootingsGIGAZINE裁判の提出書類に「原告有利の出力を生成するようAIに指示するテキスト」が隠されていたことが発覚The Straits TimesIt’s time to mandate age checks on AI chatbot users to protect those under 18
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, August 20, 2026

Drugie kuszenie Szymona Hołowni. W rządzie może go czekać pasmo upokorzeń

Translate

Premier Donald Tusk, dementując spekulacje o tym, że miałoby dojść do rekonstrukcji rządu, w pełni pozwolił nam zastosować znaną zasadę rosyjskiego polityka i dyplomaty sprzed półtora wieku, księcia Gorczakowa, który miał powiedzieć, że "nie wierzy w niezdementowane informacje". Szef rządu, odnosząc się do plotek, wyjaśnił, że nie przewiduje rekonstrukcji rządu… w sierpniu.

Do końca miesiąca pozostały niespełna dwa tygodnie, a to, czy do rekonstrukcji dojdzie we wrześniu, jest niewiadomą także zapewne dla większości rządu. I zapewne o to chodzi. Za sprawą tego precyzyjnego uściślenia nad gabinetem i trudną momentami do rozszyfrowania pajęczyną konfliktów wśród koalicjantów i generalnie w obozie władzy zawisł cień zmian.

Najciekawszą z nich miałby oczywiście być powrót do głównego nurtu Szymona Hołowni, polityka przez dużą część elektoratu i aparatu władzy traktowanego jako renegat za sprawą zeszłorocznej odmowy wzięcia udziału w procesie podważania wyniku wyborów prezydenckich.

Szymon Hołownia w rządzie? Po nazwiskach

Jak się okazuje, przynajmniej w obszarze deklaracji, powrót Hołowni ma potężne poparcie. Za pomysłem opowiedzieli się m.in. Tomasz Siemoniak, Piotr Zgorzelski i Paulina Hennig-Kloska. Siemoniak twierdził w rozmowie z Polsatem, że wcześniej sam namawiał byłego dziennikarza do wejścia do rządu, a Włodzimierz Czarzasty twierdzi, że "oferta leży na stole od 2,5 roku".

Przeciwko jest w oczywisty sposób Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Docenić należy, że obecna liderka Polski 2050 przynajmniej się nie kryguje. To ona przejęła partię, czy raczej jej pozostałości, na początku roku, po ustąpieniu Hołowni, a symbolem mało serdecznych relacji były słowa z marca: "twoje nazwisko jest już tylko twoje". Padły one w momencie czyszczenia Szymona Hołowni nie tylko z przywództwa, ale i z nazwy partii. Styl, w jakim minister funduszy i polityki regionalnej to przeprowadziła, pokazuje, że raczej nie ma ona problemu z robieniem sobie wrogów ani przesadnej skłonności do "rozmasowywania" sytuacji konfliktowych. Jeszcze bardziej dowiodła tego przed rokiem, gdy wybuchła afera KPO, a Donald Tusk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w świetle kamer przerzucali się odpowiedzialnością.

Według doniesień Polsat News Hołownia nie ma już mieć proponowanej funkcji ministra kultury w miejsce niezbyt wysoko ocenianej przez Tuska Marty Cienkowskiej, a oczywiście zastąpić wiadomo kogo w rządzie.

Lot Marcinkiewicza?

Po co byłoby to Donaldowi Tuskowi? To dość oczywiste. Kuszenie Hołowni i straszenie nim osłabia krnąbrną minister, otwarcie - choć trochę na wyrost - deklarującą, że ma "zdolności koalicyjne".

Szymon Hołownia nie jest dziś politykiem popularnym. Właściwie obok Kazimierza Marcinkiewicza stanowi jeden z najbardziej spektakularnych przykładów szybkiego lotu z wyżyn popularności na sam dół rankingu. Ale jako znany jednak polityk i centrowa twarz koalicji mógłby spalić sobie mosty i zatrzymać garstkę elektoratu przed przejściem w kierunku choćby formacji Mateusza Morawieckiego.

Co więcej, Hołownia jest głównym źródłem spekulacji o tym, że w Polsce w czerwcu 2025 roku rozważano, czy nawet planowano, zamach stanu mający nie dopuścić do prezydentury Karola Nawrockiego. Jeśli wejdzie w strukturę władzy jako minister, czy tym bardziej wicepremier, to tym bardziej podważy wiarygodność tej interpretacji.

A dalsza awantura w niedobitkach, które pozostały po Polsce 2050, pozwoli Donaldowi Tuskowi przejąć resztki aparatu i oczywiście elektoratu.

Tak więc Hołownia może być przydatny w rządzie, ale też wypuszczanie plotek o tym, że miałby w nim być, również odgrywa istotną rolę polityczną.

Żegnaj, socjotechniko

Trudniej odpowiedzieć za to na pytanie: po co byłoby to Szymonowi Hołowni. Zapowiadał wycofanie się z polityki i faktycznie sprawia wrażenie człowieka obdarzonego energią pozwalającą realizować się i na jakimś innym polu. Nie będzie już ważnym liderem politycznym. W rządzie nie odzyska popularności. Jego międzynarodowe plany kariery w ONZ okazały się, a dla bardziej doświadczonych obserwatorów od razu były, mrzonkami.

Jego pozycja, sytuacja, komfort nie będą nawet cieniem gwiazdorstwa sprzed dwóch i pół roku. Kiedyś obrady prowadzone przez niego pokazywano w kinie i dzieciom w szkołach, a celebryci rozpływali się nad geniuszem marszałka po każdym jego słowie i geście. Dziś żadna socjotechnika już nie pomoże, tym bardziej że nie będzie na nią środków. Hołownię w rządzie czekać może za to kolejne pasmo upokorzeń.

Być może i dla niego więc najlepiej, by był ministrem czy wicepremierem potencjalnym, hipotetycznym. Zawsze wtedy jest w grze. Ma potencjał, mówi się o nim, funkcjonuje na giełdzie nazwisk. Czy nadal chce? Polityka i walka o władzę to silna używka, mocno uzależniająca, a były marszałek Sejmu przyjął do tej pory solidne dawki.

"Polityczny WF": Nawrocki nadpremierem? Może rozgrywać na prawicy INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.