Bogdan Święczkowski upoważnił Stanisława Piotrowicza. Rzeczniczka TK pokazała dokument
"Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski w kwietniu 2026 r. upoważnił sędziego Stanisława Piotrowicza do zastępowania w czasie nieobecności i kierowania pracami TK" — poinformowała w poniedziałek rzeczniczka instytucji Weronika Ścibór.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Rzeczniczka TK: Bogdan Święczkowski jest prezesem Trybunału
Bogdan Święczkowski wyznaczył sędziego. Jest pismo
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
W opublikowanym piśmie z 28 kwietnia 2026 r. czytamy, że Bogdan Święczkowski wydał decyzję na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.
"Upoważniam sędziego Stanisława Piotrowicza, w czasie nieobecności Prezesa Trybunału Konstytucyjnego i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego do:
- 1
kierowania pracami Trybunału Konstytucyjnego;
- 2
reprezentowania Trybunału Konstytucyjnego na zewnątrz;
- 3
wykonywania innych czynności związanych z aktywnością Trybunału Konstytucyjnego w zakresie orzecznictwa, określonych w ustawach i regulaminie Trybunału Konstytucyjnego;
- 4
sprawowania nadzoru nad Kancelarią Trybunału Konstytucyjnego i Biurem Służby Prawnej, na podstawie art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym" — głosi dokument.
Bogdan Święczkowski napisał do komendanta policji
"Jako Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie żądałem, ale wręcz domagałem się i nadal domagam zakończenia interwencji policji w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego" — napisał w poniedziałek Bogdan Święczkowski w liście do komendanta głównego policji Marka Boronia.
prezes TK stwierdza w liście, że z "najwyższym oburzeniem i stanowczym sprzeciwem" przyjmuje "działania podjęte przez Policję wobec Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności skierowanie funkcjonariuszy do jego siedziby, a następnie uniemożliwienie mi jako prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu oraz pozostałym sędziom wejścia do budynku".
Wcześniej Anna Korwin-Piotrowska zwołała na wtorek Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zarządzenie w tej sprawie pojawiło się na stronie instytucji.
W piątek wieczorem osoby wybrane na sędziów TK przez obecny Sejm podjęły próbę przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Na teren TK weszła policja, a na stronie organu pojawiła się informacja o "zawieszeniu w czynnościach" prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Zarządzenie miała wydać Anna Korwin-Piotrowska.
Prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot, którym miał lecieć do Senegalu i po naradzie w Pałacu Prezydenckim m.in. z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, wdarł się w nocy z piątku na sobotę do siedziby TK. Po opuszczeniu budynku prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, wskazując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
W sobotę Karol Nawrocki odbył serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych. Prezydentowi proponowano m.in. reset Trybunału, przedstawiono także koncepcję utworzenia rządu technicznego. Wieczorem premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Kim jest Stanisław Piotrowicz?
Stanisław Piotrowicz został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2019 r. Wcześniej sprawował urząd senatora oraz posła na Sejm, startując z list Prawa i Sprawiedliwości.
W okresie PRL Stanisław Piotrowicz był prokuratorem i członkiem PZPR. W czasie stanu wojennego oskarżał m.in. opozycjonistę Antoniego Pikula. Krytycy zarzucali prokuratorowi działanie na szkodę opozycjonisty, podczas gdy sam Piotrowicz twierdził, że dążył do złagodzenia sytuacji lub umorzenia sprawy. W 2008 r. prokurator IPN wydał postanowienie o pozostawieniu sprawy Stanisława Piotrowicza bez dalszego biegu, nie stwierdzając wątpliwości co do prawdziwości jego oświadczenia lustracyjnego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.