Zełenski odpowiada Trumpowi w Fox News. Padły słowa o rozejmie
- Zełenski potwierdził, że minionej nocy siły ukraińskie nie atakowały rosyjskich rafinerii w związku z ogłoszeniem Donalda Trumpa.
- Prezydent Ukrainy zarzucił Rosji złamanie rozejmu i kontynuowanie uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
- Odnosząc się do nacisków na organizację wyborów, przywódca powtórzył, że wymaga to co najmniej dwóch miesięcy całkowitego pokoju.
DLA CIEBIE
25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję
DLA CIEBIE
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił w poniedziałek na antenie amerykańskiej stacji Fox News. Jednym z głównych tematów rozmowy był ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa "rozejm energetyczny". Dziennikarz zapytał ukraińskiego przywódcę, czy Kijów zamierza spełnić żądanie Waszyngtonu i powstrzymać się od uderzeń na rosyjskie rafinerie.
- Nie mogę komunikować swoich kolejnych ruchów wojskowych. Ale wczoraj, to znaczy dziś w nocy, owszem, nie atakowaliśmy żadnych obiektów energetycznych na terytorium Rosji, bo prezydent Trump powiedział, że będzie obowiązywać rozejm energetyczny - odparł Zełenski.
Zaznaczył przy tym, że dalsze działania zbrojne Kijowa są uzależnione od tego, co zrobi Rosja. Podkreślił, że to wojska Władimira Putina nie zastosowały się do ogłoszenia Donalda Trumpa, dokonując kolejnych uderzeń na stacje benzynowe, elektrownie oraz inne obiekty ukraińskiej infrastruktury energetycznej.
- To była odpowiedź Rosji dla Trumpa - ocenił prezydent Ukrainy.
Warunki wstrzymania ataków na infrastrukturę
Wołodymyr Zełenski ponownie zadeklarował pełną gotowość do wstrzymania uderzeń w rosyjską infrastrukturę energetyczną, stawiając jeden warunek. Krok ten zostanie podjęty, jeśli Moskwa zrobi dokładnie to samo. Polityk stanowczo odrzucił jednak ideę, by ewentualne wstrzymanie wzajemnych ataków ograniczało się wyłącznie do rafinerii naftowych.
Prowadzący wywiad dziennikarz przypomniał, że Ukraina dysponuje tylko jednym tego typu obiektem, który i tak padł już ofiarą rosyjskiego uderzenia. - My mówimy o atakach na infrastrukturę cywilną. Dla Rosjan rafinerie są naprawdę bardzo ważne, a dla nas energia elektryczna jest bardzo ważna, bo po prostu ludzie nie mogą żyć bez elektryczności - tłumaczył Zełenski.
Przywódca Ukrainy zwrócił uwagę na istotne różnice w kluczowych sektorach obu państw.
- Dlatego mamy inną infrastrukturę energetyczną. Co jest dla nich ważne? Gaz i ropa naftowa, po pierwsze, ponieważ oni dużo eksportują i zużywają na potrzeby własne. U nas zużywamy głównie elektryczność i dlatego to jest ważne. Kiedy mówimy o zawieszeniu broni w sektorze energetycznym, oznacza to tylko jedno, że oni nie atakują naszej infrastruktury energetycznej, a my nie reagujemy na ich infrastrukturę energetyczną - dodał prezydent.
Wybory w Ukrainie i kwestie bezpieczeństwa
Wywiad w Fox News dotyczył również kwestii zmiany władzy. Donald Trump w ostatnich dniach wezwał Ukrainę do wyboru nowego przywódcy. Wołodymyr Zełenski w odpowiedzi powtórzył swoje stanowisko, z którego wynika, że państwo potrzebuje co najmniej dwóch miesięcy pokoju, by móc w ogóle zorganizować głosowanie.
- Mamy teraz ataki każdej godziny. Irańskie szahedy atakują nas co godzinę. Nie mówimy tu o dziesiątkach szahedów. Mówimy o tysiącach dronów, pocisków balistycznych, pocisków manewrujących. Jak ludzie mogą w tych warunkach głosować? - pytał retorycznie Zełenski.
Na koniec ukraiński polityk podkreślił, że na przeszkodzie do przeprowadzenia wyborów stoją nie tylko kwestie uwarunkowań prawnych. - Nie chodzi nawet o prawo. Prawo jest bardzo ważne, ale mówimy przede wszystkim o bezpieczeństwie - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.