Nowa taktyka ukraińskiej armii. Przeprowadzili pierwsze ataki
Rano 28 września ukraińskie drony zaatakowały infrastrukturę kolejową w obwodzie briańskim — poinformował pełniący obowiązki szefa regionu Jegor Kowalczuk. Jak przekazał, w wyniku uderzeń na odcinku Diatkowo–Ludynowo zawaliła się część mostu kolejowego, a 10 wagonów zjechało z torów.
Zaatakowana została również linia kolejowa w rejonie Unecza, co spowodowało wykolejenie się 18 pustych wagonów. W rejonie Nawlinskiego dron uszkodził torowisko, jednak ruch pociągów przebiegał zgodnie z rozkładem. We wszystkich trzech przypadkach ofiar nie było — zaznacza Kowalczuk.
Czytaj nas częściej w Google
Wcześniej armia ukraińska nie przeprowadzała ataków dronami na rosyjskie linie kolejowe, jednak od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie doszło do kilku zamachów bombowych na koleje na terytorium Rosji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zamachy bombowe na rosyjskie koleje
Przykładowo latem 2025 r. w obwodzie briańskim zawalił się most na pociąg pasażerski, zabijając siedem osób i raniąc ponad 100. W obwodzie kurskim przejazd kolejowy zawalił się na drogę wraz z przejeżdżającym pociągiem towarowym, raniąc maszynistę i dwóch jego pomocników. Ponadto w czerwcu ubiegłego roku zamachy bombowe na koleje miały miejsce w obwodach woroneskim i biełgorodzkim.
W połowie września 2025 r. w obwodzie leningradzkim wykoleiły się dwie lokomotywy spalinowe, zabijając maszynistę. W obwodzie orłowskim doszło do eksplozji podczas kontroli torów, w której zginęły dwie osoby. Kolejna eksplozja miała miejsce na torach w obwodzie pskowskim.
Na początku kwietnia tego roku w obwodzie uljanowskim wykoleiło się siedem wagonów pociągu pasażerskiego jadącego z Czelabińska do Moskwy. Pociąg przewoził 15 wagonów i 415 pasażerów. Osiem osób zostało rannych. W maju w obwodzie biełgorodzkim wykoleił się pociąg elektryczny, raniąc jedną kobietę.
Tymczasem rosyjskie siły zbrojne zaczęły atakować pociągi w Ukrainie, używając dronów do niszczenia do 40 lokomotyw miesięcznie. Od początku inwazji zaatakowano ponad 500 lokomotyw, z czego 60 proc. zostało uszkodzonych w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy.
Większość ataków ma miejsce w promieniu 200 km od linii frontu lub granicy z Rosją. Prezes Ukrzaliznycji (kolei ukraińskich) Ołeksandr Piercowski zauważył, że nawet przy wsparciu finansowym Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Banku Światowego firma nie jest w stanie naprawiać lokomotyw tak szybko, jak są one unieruchamiane.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.