Berlin po rozmowie z Moskwą. "Stanowiska bardzo odległe"
Spotkanie ministra spraw zagranicznych Niemiec Johanna Wadephula z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem nie przyniosło zbliżenia stanowisk. Jak przekazał rzecznik niemieckiego MSZ, Kreml nadal nie jest gotowy do poważnych rozmów o zawieszeniu broni ani zakończeniu wojny na Ukrainie.
Minister spraw zagranicznych Niemiec spotkał się z Ławrowem
Źródło zdjęć: © Getty Images | Dominik Butzmann
Najważniejsze informacje:
- Rozmowa odbyła się w Nowym Jorku przy okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
- Było to pierwsze spotkanie szefów dyplomacji Niemiec i Rosji od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r.
- Johann Wadephul wskazał na możliwość rozmów o zawieszeniu broni na Morzu Czarnym, które mogłoby odblokować eksport zboża.
Do spotkania Johanna Wadephula i Siergieja Ławrowa doszło w sobotę w Nowym Jorku. Niemiecki minister uczestniczył tam w debacie generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Rozmowa była pierwszym kontaktem na tym szczeblu między przedstawicielami Niemiec i Rosji od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Berlin ocenia rozmowę z Siergiejem Ławrowem
Rzecznik niemieckiego MSZ ocenił, że rozmowa nie zmieniła zasadniczych różnic między Berlinem a Moskwą. – Nasze stanowiska były oczywiście bardzo odległe, co po raz kolejny stało się wyraźnie widoczne – powiedział w poniedziałek. Niemiecki rząd uznał po spotkaniu, że Rosja nie zamierza obecnie negocjować ani zawieszenia broni, ani zakończenia wojny na Ukrainie.
Wcześniej Wadephul tłumaczył w wywiadzie dla telewizji ARD, dlaczego zdecydował się na rozmowę z Ławrowem. – Teraz moim zdaniem nadszedł czas, gdy trzeba rozmawiać – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że wcześniejsze przerwanie dialogu z Rosją było właściwą i konieczną reakcją na jej atak na Ukrainę.
Minister Niemiec wskazał powody spotkania
Wadephul wymienił dwa powody swojej decyzji. Pierwszym było użycie przez Rosję uzbrojonych dronów na lotnisku w Lipsku. – Wszyscy to widzieli. Na szczęście nie stało się nic złego. Ale było to przekroczenie granicy. Chciałem wyraźnie zaznaczyć, żeby Rosja zrozumiała, że jesteśmy gotowi do przeciwstawienia się, do obrony – podkreślił minister.
Drugim argumentem, jak wyjaśniał Wadephul, były prośby przedstawicieli państw globalnego Południa. Wojna blokuje eksport zboża, co według ministra może prowadzić do głodu w tych państwach. Dlatego podczas rozmowy poruszył możliwość zawieszenia broni na Morzu Czarnym, aby umożliwić wznowienie transportu zboża.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.