Ktoś celowo uszkodził auto prezydent Gdyni? Nowe informacje z prokuratury

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 1 września (14:50)
Prokuratura przekazała nowe informacje ws. poluzowanych śrub w aucie prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek. Opinia biegłego w tej sprawie nie jest jednoznaczna. Gdy samochód zgubił koło, podróżowała nim rodzina Aleksandry Kosiorek. Nikt nie został ranny.
Aleksandra Kosiorek - prezydent Gdyni (fot. Piotr Matusewicz) /PAP
Prokuratura o ustaleniach biegłego, który badał auto
Wioletta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformowała, że na elementach układu kierowniczego i hamulcowego prywatnego auta Aleksandry Kosiorek nie wykryto uszkodzeń sprzed incydentu. Według biegłego bezpośrednią przyczyną odpadnięcia lewego tylnego koła podczas jazdy było odkręcenie się kolejnych śrub montażowych.
Jak stwierdził biegły, nie jest możliwe ustalenie, czy odkręcenie się śrub montażowych było efektem ich nieprawidłowego montażu, czy też efektem ingerencji osób trzecich – podała prokurator.
Nie wiadomo, jak długo samochód mógł jeździć z poluzowanymi śrubami. Biegły wskazał, że nie da się tego dokładnie określić.
Weekendowa podróż mogła skończyć się tragedią
Postępowanie przygotowawcze w sprawie incydentu zostało formalnie wszczęte przez Komendę Miejską Policji w Gdyni 18 sierpnia. Śledztwo jest prowadzone pod kątem narażenia prezydent Gdyni i jej bliskich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podczas weekendowej podróży jej auto zgubiło koło na drodze. W pojeździe znajdował się jej mąż i troje ich dzieci. Nikt nie został ranny.
Kosiorek informowała wcześniej w mediach, że przed tym zdarzeniem otrzymywała pogróżki, więc policja zaproponowała jej przydzielenie ochrony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.