Diesel bije rekordy. Kuriozalny apel Trumpa do Zełenskiego
Prezydent USA Donald Trump zaapelował do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o natychmiastowe wstrzymanie ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową. Amerykański przywódca bezpośrednio wiąże ukraińskie uderzenia w rafinerie z rosnącym niedoborem diesla i rekordowymi cenami na stacjach benzynowych w Stanach Zjednoczonych. Sprawa staje się jednym z kluczowych tematów zbliżających się wyborów do Kongresu.
Donald Trump apeluje do Wołodymyra Zełenskiego
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP | Charles-McClintock Wilson, NEIL HALL, Yevhen Kotenko
- Zełenski powinien zrobić jedną rzecz - przestać niszczyć rezerwy paliwa w Rosji. On powoduje niedobór diesla. To nie dzieje się z powodu Bliskiego Wschodu, ale z powodu tego, co dzieje się między Rosją a Ukrainą - oznajmił prezydent USA Donald Trump.
Rekordowe ceny paliw w Stanach Zjednoczonych
Słowa amerykańskiego prezydenta padają w momencie, gdy koszty tankowania w USA osiągają historyczne maksima. Jak poinformował portal money.pl, po raz pierwszy w historii średnia cena oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych przekroczyła barierę 6 dolarów za galon.
Według analiz agencji Reuters głównym motorem napędowym podwyżek są rosnące notowania ropy naftowej na światowych rynkach, gdzie cena surowca przebiła granicę 100 dolarów za baryłkę.
Eksperci wskazują, że na ten stan rzeczy wpływa splot kilku czynników: eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz zakłócenia żeglugi przez strategiczną cieśninę Ormuz, połączone z ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie oraz ograniczeniami eksportowymi wprowadzanymi przez Moskwę i Pekin, co drastycznie ogranicza globalną podaż paliw.
Polityczny ból głowy republikanów przed wyborami
Rosnące koszty życia i drożejące paliwo stały się jednymi z najważniejszych tematów trwającej kampanii przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Dla administracji Donalda Trumpa oraz Partii Republikańskiej sytuacja na rynkach paliwowych znacząco utrudnia walkę o utrzymanie większości parlamentarnej.
Przedstawiciele Białego Domu próbują uspokajać nastroje, argumentując, że wysokie ceny są zjawiskiem przejściowym i ostatecznie spadną m.in. dzięki rzekomej amerykańskiej kontroli nad cieśniną Ormuz.
Jednak najnowsze badania opinii publicznej wskazują na rosnący sceptycyzm wyborców. Z sondaży przeprowadzonych przez Reuters i Ipsos wynika, że to politycy Partii Demokratycznej cieszą się obecnie większym zaufaniem społecznym w kwestiach zarządzania gospodarką i walki z drożyzną, co stawia republikanów w trudnym położeniu przed nadchodzącym głosowaniem.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.